{"id":6376,"date":"2014-03-28T22:55:56","date_gmt":"2014-03-28T21:55:56","guid":{"rendered":"http:\/\/kurierskruda.pl\/?p=6376"},"modified":"2014-03-28T23:18:36","modified_gmt":"2014-03-28T22:18:36","slug":"nie-wszyscy-dolecieli-na-miejsce-zrzutu","status":"publish","type":"post","link":"http:\/\/kurierskruda.pl\/index.php\/nie-wszyscy-dolecieli-na-miejsce-zrzutu\/historia-regionu","title":{"rendered":"Nie wszyscy dolecieli na miejsce zrzutu."},"content":{"rendered":"<p>\u017ar\u00f3d\u0142o:<a href=\"http:\/\/stanislawjankowskiagaton.pl\/ii-wojna-swiatowa\/cichociemny-skok\/skok-%E2%80%93-halifax-nr-9618\/\">http:\/\/stanislawjankowskiagaton.pl\/ii-wojna-swiatowa\/cichociemny-skok\/skok-%E2%80%93-halifax-nr-9618\/<\/a><\/p>\n<h1>Skok \u2013 Halifax nr 9618<\/h1>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><em>27 lutego 1942 roku rozpocz\u0105\u0142 si\u0119 m\u00f3j drugi cichociemny lot do Polski. Dochodzi\u0142a godzina 18. Byli\u015bmy w mesie na lotnisku. Tym razem szcz\u0119\u015bcie nam dopisa\u0142o. \u201eCzerwony otok\u201d przywi\u00f3z\u0142 \u201eoperation today\u201d nie tylko dla nas. Tej nocy po raz pierwszy w cichociemnej akcji mia\u0142y lecie\u0107 do Polski dwa samoloty jednocze\u015bnie. My, \u201eKo\u0142nierzyki\u201d, byli\u015bmy pierwsi w kolejce, w kilka minut po nas mia\u0142a lecie\u0107 sz\u00f3stka \u201eKrawat\u00f3w\u201d. Opr\u00f3cz lot\u00f3w do Polski z tego samego lotniska mia\u0142y wystartowa\u0107 samoloty ze skoczkami norweskimi, francuskimi i holenderskimi.<\/em><\/p>\n<p><em>Wylecieli\u015bmy o 18.50. Jako uczestnik drugiego lotu bezceremonialnie odpi\u0105\u0142em spadochron zaraz po starcie i poszed\u0142em do za\u0142ogi. Antek Voellnagel, kapitan-nawigator, by\u0142 moim koleg\u0105 ze szkolnych lat. Pu\u015bci\u0142 mnie do swego pomieszczenia nawigacyjnego obok pilot\u00f3w, gdzie przez okno roztacza\u0142 si\u0119 wspania\u0142y widok. Ciemnogranatowe morze i daleko przed nami cienko zarysowana jasna obw\u00f3dka brzegu. Jak wielka kolorowa mapa.<\/em><\/p>\n<p><em>Antek chodzi\u0142 do \u201eZamoyskiego\u201d, ja do \u201eMazowieckiej\u201d. Przypomnia\u0142em mu, jak wygrali\u015bmy z nimi mecz hokejowy. Chwilowo mieli\u015bmy jednak inny, bardziej aktualny temat. Co\u015b si\u0119 zaczyna\u0142o dzia\u0107.<\/em><\/p>\n<p><em>Pierwsze obudzi\u0142y si\u0119 czujne reflektory przeciwlotnicze. Bia\u0142ymi mackami zamiata\u0142y niebo daleko przed nami. Potem w\u0142\u0105czy\u0142a si\u0119 artyleria przeciwlotnicza. Halifax, czteromotorowy bombowiec, nie nadaje si\u0119 do akrobacji. Przy tym jest stosunkowo powolny. Nie lada trzeba sztuki, a i troch\u0119 szcz\u0119\u015bcia nie zawadzi, \u017ceby go przeprowadzi\u0107 przez kurtyn\u0119 ze \u015bwiat\u0142a i ognia.<\/em><\/p>\n<p><em>Sta\u0142em za fotelem pierwszego pilota. Wyda\u0142 mi si\u0119 r\u00f3wnie spokojny jak przed godzin\u0105, gdy s\u0142ucha\u0142 muzyki tanecznej z Londynu. Mo\u017ce tylko bardziej pochyli\u0142 si\u0119 do przodu, mo\u017ce mocniej zacisn\u0105\u0142 r\u0119ce na wolancie. Z\u0142apa\u0142a nas artyleria. Poczu\u0142 to pilot. Jeden silnik mieli\u015bmy postrzelony. Szli\u015bmy jednak dalej na du\u017cej wysoko\u015bci. Artyleria i reflektory pozostawa\u0142y stopniowo coraz dalej za nami. Trzymali\u015bmy kurs na wsch\u00f3d.<\/em><\/p>\n<p><em>Ogarn\u0119\u0142a nas g\u0142ucha cisza. Zgubili\u015bmy szczekliwe detonacje i grzechot od\u0142amk\u00f3w. Szum motor\u00f3w wydawa\u0142 si\u0119 teraz ledwie dos\u0142yszalny. Reflektory zrezygnowa\u0142y r\u00f3wnie\u017c. Lecieli\u015bmy w ciszy i w po\u015bwiacie ksi\u0119\u017cyca.<\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; Jeste\u015bmy nad Ba\u0142tykiem \u2013 ustali\u0142 wkr\u00f3tce nawigator. Wszyscy przypomnieli\u015bmy sobie, \u017ce jeste\u015bmy g\u0142odni. Jedli\u015bmy kanapki, popijaj\u0105c kaw\u0119 z termos\u00f3w. Nawet na trzech motorach mogli\u015bmy lecie\u0107 dalej. Ale upomnia\u0142 si\u0119 o nas wiatr i mr\u00f3z. Oblodzona maszyna stawa\u0142a si\u0119 coraz ci\u0119\u017csza, traci\u0142a szybko\u015b\u0107 i wysoko\u015b\u0107. Naradzali si\u0119 d\u0142ugo. Odpowiedni zapis w dzienniku pok\u0142adowym brzmi lakonicznie:<\/em><br \/>\n<em> \u201eSilny ogie\u0144 artyleryjski nad Syltem, oblodzenie. Godz 21.30 \u2013 return to base.\u201d<\/em><\/p>\n<p><em>Ju\u017c po p\u00f3\u0142nocy nadlecieli\u015bmy nad lotnisko. Wysz\u0142a nam na spotkanie mg\u0142a. Taka przys\u0142owiowa angielska mg\u0142a, w najlepszym, bia\u0142ym, lepkim gatunku. \u017be l\u0105dowanie bombowca przy takiej widoczno\u015bci z tysi\u0105cami litr\u00f3w niewypalonej benzyny w zbiornikach i setkami kilogram\u00f3w materia\u0142\u00f3w wybuchowych w kontenerach nie jest \u0142atwe, przekonali\u015bmy si\u0119 jeszcze kr\u0105\u017c\u0105c w g\u00f3rze. Nag\u0142y b\u0142ysk z do\u0142u i huk przebi\u0142 si\u0119 przez szum silnik\u00f3w. Na ziemi dowiedzia\u0142em si\u0119, \u017ce dwa samochody malowane w bia\u0142o-czarne pasy, kt\u00f3re towarzyszy\u0142y nam przy l\u0105dowaniu, jad\u0105c na pe\u0142nym gazie wzd\u0142u\u017c runwayu, to by\u0142a stra\u017c ogniowa i pogotowie ratunkowe.<\/em><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>\u017ar\u00f3d\u0142o: <a href=\"http:\/\/stanislawjankowskiagaton.pl\/ii-wojna-swiatowa\/cichociemny-skok\/skok-%E2%80%93-trzysta-metrow-od-polski\/\">http:\/\/stanislawjankowskiagaton.pl\/ii-wojna-swiatowa\/cichociemny-skok\/skok-%E2%80%93-trzysta-metrow-od-polski\/<\/a><\/p>\n<h1>Skok \u2013 Trzysta metr\u00f3w od Polski<\/h1>\n<p><em>Gdy wreszcie po sze\u015bciu tygodniach oczekiwania, 25 lutego 1942 roku, por. Clauber zapowiedzia\u0142 kolejne alarmy i wyjazd na lotnisko, Janek Rogowski namawia\u0142, \u017ceby nie bra\u0107 spadochron\u00f3w, bo i tak wr\u00f3cimy. Wzi\u0119li\u015bmy jednak.<\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; Operation today \u2013 zapowiedzia\u0142, wchodz\u0105c do mesy Anglik z czerwonym otokiem. Today \u2013 to znaczy dzi\u015b.<\/em><\/p>\n<p><em>Dooko\u0142a by\u0142 spok\u00f3j. Lecieli\u015bmy samotnie prowadzeni przez nasz spadochroniarski ksi\u0119\u017cyc. G\u0142uche dudnienie motor\u00f3w przenika\u0142o przez s\u0142uchawki intercomu. Opar\u0142em si\u0119 wygodnie o mi\u0119kki tornister spadochronu. Siedzieli\u015bmy na pod\u0142odze samolotu z nogami wyci\u0105gni\u0119tymi przed siebie, ob\u0142adowani sprz\u0119tem i uzbrojeniem, oci\u0119\u017cali i nieruchawi, w bia\u0142ych grubych kombinezonach ochronnych naci\u0105gni\u0119tych z trudem na cywilne ubrania i zimowe palta. Naprzeciw mnie numery nieparzyste: pierwszy od strony dziury jedynka: Zygmunt Milewicz \u2013 \u201eR\u00f3g\u201d, obok niego tr\u00f3jka: Janek Rogowski \u2013 \u201eCzarka\u201d, i pi\u0105tka: Janek Kocha\u0144ski \u2013 \u201eJarma\u201d. Po mojej stronie numery parzyste: dw\u00f3jka: Franciszek Pukacki \u2013 \u201eGzyms\u201d, czw\u00f3rka: ja \u2013 \u201eBurek\u201d, i sz\u00f3stka: Bogdan Pi\u0105tkowski \u2013 \u201eMak\u201d, a dla przyjaci\u00f3\u0142 \u201eD\u017cul\u201d, dow\u00f3dca dru\u017cyny.<\/em><\/p>\n<p><em>Siedzieli\u015bmy ciasno jeden obok drugiego, jak najbli\u017cej dziury wyci\u0119tej w dnie samolotu, tu\u017c za komor\u0105 bombow\u0105. Dziura by\u0142a szczelnie zakryta klap\u0105 i fizycznie niczym nie zdradza\u0142a swego istnienia. Mimo to przykuwa\u0142a uwag\u0119. Czu\u0142em jej obecno\u015b\u0107. Dispatcher \u2013 wykidaj\u0142o otworzy j\u0105 dopiero w ostatniej chwili nad rejonem zrzutu. Przez ni\u0105 zobacz\u0119 tam w dole kawa\u0142ek Polski. Znany mi dotychczas jedynie z mapy. B\u0119dzie bia\u0142o, bo w Polsce le\u017cy \u015bnieg.<\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; Teraz wyj\u015bcie ju\u017c tylko przez dziur\u0119! \u2013 o\u015bwiadczy\u0142 \u201eD\u017cul\u201d, gdy\u015bmy w samolocie ko\u0142owali na start.<\/em><\/p>\n<p><em>W mesie oficerskiej polowego lotniska w Anglii uczy\u0142em si\u0119 nazwisk i adres\u00f3w: Natoli\u0144ska 6 m. 17, Pu\u0142awska 24 m. 23. Imi\u0119 i nazwisko, numer domu i mieszkania. Nie os\u0142oni\u0119te \u017cadnym szyfrem ani kryptonimem wy\u0142oni\u0142y si\u0119 z warszawskiego oddalenia w ca\u0142ym lakonicznym bohaterstwie. To byli prawdziwi, \u017cywi ludzie. Do swych codziennych trosk i l\u0119k\u00f3w, do grozy \u0142apanek i aresztowa\u0144 dodali jeszcze dobrowolnie i \u015bwiadomie ryzyko ujawnienia ich udzia\u0142u w tropionej zawzi\u0119cie przez gestapo akcji zrzut\u00f3w. Wiedzieli, co im grozi. Oddawali \u017cycie swoje i swych najbli\u017cszych do dyspozycji nieznanych spadochroniarzy. Odczu\u0142em w\u00f3wczas prawdziw\u0105 miar\u0119 warszawskiego bohaterstwa.<\/em><\/p>\n<p><em>Nie wiem, jak d\u0142ugo spa\u0142em. Obudzi\u0142 mnie natarczywy g\u0142os w intercomie. Gdy powt\u00f3rzy\u0142 po raz drugi, zrozumia\u0142em, \u017ce to do nas.<\/em><br \/>\n<em> &#8211; Wo\u0142am dow\u00f3dc\u0119 skoczk\u00f3w! Wo\u0142am dow\u00f3dc\u0119 skoczk\u00f3w! \u2013 Over \u2013 powtarza\u0142 nawigator. Siedz\u0105cy obok mnie \u201eD\u017cul\u201d wida\u0107 r\u00f3wnie\u017c drzema\u0142, szturchn\u0105\u0142em go w bok. \u2013 Tu dow\u00f3dca skoczk\u00f3w, s\u0142ucham! \u2013 odezwa\u0142 si\u0119.<\/em><\/p>\n<p><em>Spojrza\u0142em na zegarek. Dochodzi\u0142a p\u00f3\u0142noc. Byli\u015bmy ju\u017c chyba nad Polsk\u0105. Rozbudzi\u0142a si\u0119 ca\u0142a nasza sz\u00f3stka. Z pocz\u0105tku nie bardzo rozumia\u0142em, o czym m\u00f3wi g\u0142os w intercomie. \u2013 S\u0142aba widoczno\u015b\u0107. Chmury. Astronawigacja niemo\u017cliwa. \u2013 Pisk w s\u0142uchawkach przerwa\u0142 rozmow\u0119. \u2013 S\u0142ucham! S\u0142ucham! \u2013 upomina\u0142 si\u0119 \u201eD\u017cul\u201d. Nawigator t\u0142umaczy\u0142, powtarza\u0142. Spo\u015br\u00f3d technicznych zwrot\u00f3w dotar\u0142a do mnie nieoczekiwana prawda. Lecieli\u015bmy na kurs, ale raczej na wyczucie, na nos. W takiej sytuacji nawet drobna zmiana kierunku, niewielki b\u0142\u0105d w obliczonej poprawce na wiatr, zwielokrotniony odleg\u0142o\u015bci\u0105 1500 kilometr\u00f3w, mo\u017ce spowodowa\u0107 wielokilometrowe przesuni\u0119cie od zamierzonego celu. Przy s\u0142abej widoczno\u015bci nawigator nie m\u00f3g\u0142 ustali\u0107 naszej pozycji. Gdzie jeste\u015bmy? Nie wiedzia\u0142. R\u00f3wnie dobrze w rejonie Grudzi\u0105dza, jak Gr\u00f3jca. Wiedzia\u0142 natomiast, \u017ce po dziesi\u0119ciu minutach lotu b\u0119dzie musia\u0142 zawraca\u0107.<\/em><\/p>\n<p><em>Zawraca\u0107? Takiej mo\u017cliwo\u015bci nie brali\u015bmy w og\u00f3le pod uwag\u0119. Dotychczas \u017cadna ze spadochronowych dru\u017cyn nie zawr\u00f3ci\u0142a z drogi. Nie musieli\u015bmy si\u0119 nawzajem przekonywa\u0107. Na pewno jeste\u015bmy nad Polsk\u0105. Skaczemy bez \u015bwiate\u0142 oczekuj\u0105cej plac\u00f3wki. Damy sobie rad\u0119. Tylko nie wracajmy! Zjawi\u0142 si\u0119 dispatcher. Jako ostatni argument w dyskusji ods\u0142oni\u0142 dziur\u0119. G\u0119sta, nieprzenikniona mg\u0142a, rw\u0105ca si\u0119 p\u0142atami. Tylko migaj\u0105ce gdzie\u015b tam w dole czubki sosen przypomina\u0142y o szybko\u015bci lotu. Byli\u015bmy nad jakim\u015b lasem. Wi\u0119cej nie by\u0142o wida\u0107. Nawigator nadal nie m\u00f3g\u0142 ustali\u0107 pozycji.<\/em><br \/>\n<em> &#8211; Nie wracajmy!<\/em><\/p>\n<p><em>Ale nawigator mia\u0142 swoje wyra\u017ane instrukcje. Lecieli\u015bmy jeszcze kilka minut. Dalej na wsch\u00f3d. Potem dispatcher zamkn\u0105\u0142 klap\u0119. Gdy\u015bmy po dziesi\u0119ciu godzinach lotu wr\u00f3cili na lotnisko w Anglii, trudno by\u0142o o w\u0142asnych si\u0142ach wyj\u015b\u0107 z samolotu.<\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; Nie przejmujcie si\u0119 tak \u2013 pociesza\u0142 nas wykidaj\u0142o, wy\u0142adowuj\u0105c nas z samolotu.- Dzi\u015b wychodzicie przez drzwi, jutro was wysadz\u0119 dziur\u0105.<\/em><\/p>\n<p><em>Perkins czeka\u0142 na lotnisku. Chwali\u0142 rozs\u0105dn\u0105 decyzj\u0119 powrotu. Nikomu nie \u017cycz\u0119 okazji do takiego rozs\u0105dku. Oszcz\u0119dzi\u0142 nam wstydu powrotu na \u201eSiedemnastk\u0119\u201d, zapowiadaj\u0105c jeszcze na lotnisku \u201e\u017c\u00f3\u0142ty alarm\u201d na nast\u0119pny dzie\u0144.<\/em><\/p>\n<p><em>Przelecieli\u015bmy 3000 kilometr\u00f3w, oddychali\u015bmy ju\u017c polskim powietrzem. A zabrak\u0142o nam ostatnich 300 metr\u00f3w.<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u017ar\u00f3d\u0142o:http:\/\/stanislawjankowskiagaton.pl\/ii-wojna-swiatowa\/cichociemny-skok\/skok-%E2%80%93-halifax-nr-9618\/ Skok \u2013 Halifax nr 9618 &nbsp; 27 lutego 1942 roku rozpocz\u0105\u0142 si\u0119 m\u00f3j drugi cichociemny lot do Polski. Dochodzi\u0142a godzina 18. Byli\u015bmy w mesie na lotnisku. Tym razem szcz\u0119\u015bcie nam dopisa\u0142o. \u201eCzerwony otok\u201d przywi\u00f3z\u0142 \u201eoperation today\u201d nie tylko dla nas. Tej nocy po raz pierwszy w cichociemnej akcji mia\u0142y&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":6377,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[4],"tags":[1390,1391],"class_list":["post-6376","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-historia-regionu","tag-skok-halifax-nr-9618","tag-skok-trzysta-metrow-od-polski"],"aioseo_notices":[],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/kurierskruda.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6376"}],"collection":[{"href":"http:\/\/kurierskruda.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"http:\/\/kurierskruda.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/kurierskruda.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/kurierskruda.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6376"}],"version-history":[{"count":4,"href":"http:\/\/kurierskruda.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6376\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6384,"href":"http:\/\/kurierskruda.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6376\/revisions\/6384"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/kurierskruda.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/6377"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/kurierskruda.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6376"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"http:\/\/kurierskruda.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6376"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"http:\/\/kurierskruda.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6376"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}