{"id":3427,"date":"2011-09-20T00:10:07","date_gmt":"2011-09-19T22:10:07","guid":{"rendered":"http:\/\/kurierskruda.pl\/?p=3427"},"modified":"2014-07-09T20:26:11","modified_gmt":"2014-07-09T18:26:11","slug":"wojna-spisek-kosciol-w-dlugiej-generalski-pogrzeb-rzez-w-milosnej","status":"publish","type":"post","link":"http:\/\/kurierskruda.pl\/index.php\/wojna-spisek-kosciol-w-dlugiej-generalski-pogrzeb-rzez-w-milosnej\/historia-regionu","title":{"rendered":"WOJNA! SPISEK! KO\u015aCI\u00d3\u0141 W D\u0141UGIEJ! GENERALSKI POGRZEB! RZE\u0179 W MI\u0141OSNEJ!"},"content":{"rendered":"<p><strong>II Wojna \u015awiatowa<\/strong> dotar\u0142a na tereny naszych miejscowo\u015bci zaskakuj\u0105co szybko! Ju\u017c w pierwszych dniach wrze\u015bnia 1939 roku ziemie dzisiejszej gminy Halin\u00f3w, Sulej\u00f3wek, D\u0119be Wielkie by\u0142y atakowane z powietrza.\u00a0 Pierwsi \u017co\u0142nierze okupanta wkroczyli do naszych miejscowo\u015bci ju\u017c przed <strong>14 wrze\u015bnia 1939 roku!<\/strong> Ale prawdziwa tragedia kt\u00f3ra do dzi\u015b obj\u0119ta jest zas\u0142on\u0105 milczenia i tajemniczo\u015bci, rozegra\u0142a si\u0119 <strong>15 wrze\u015bnia 1939 w miejscowo\u015bci Mi\u0142osna! <\/strong> Prawdopodobnie tylko nieliczni dzisiejsi mieszka\u0144cy naszych okolic s\u0142yszeli o tych <strong>STRASZNYCH<\/strong> wydarzeniach. \u015alady tamtych dni znajdziemy na cmentarzu w D\u0142ugiej Ko\u015bcielnej, Mi\u0142osnej i Okuniewie. Dla naszych dziad\u00f3w by\u0142y to dni walki z okupantem, dni \u015bmierci najbli\u017cszych, dni ucieczki, l\u0119ku, utraty maj\u0105tku! Po bro\u0144 chwytali cywile, mieszka\u0144cy naszych miejscowo\u015bci, kt\u00f3rzy bronili przede wszystkim w\u0142asnych dom\u00f3w i rodzin &#8211; tacy jak m\u0142ynarz z D\u0142ugiej Szlacheckiej, jak pani kapitanowa Kazimierska z Mi\u0142osnej. Ale w tle tych strasznych wydarze\u0144 rozgrywa\u0142y si\u0119 niezwykle ciekawe z dzisiejszego punktu widzenia wydarzenia HISTORYCZNE maj\u0105ce realny wp\u0142yw na przebieg II Wojny \u015awiatowej. Niekt\u00f3rzy twierdz\u0105 \u017ce wydarzenia z 15 wrze\u015bnia 1939 roku sprawi\u0142y \u017ce II Wojna \u015awiatowa trwa\u0142a o 6 lat za d\u0142ugo!<\/p>\n<p>Po ni\u017cej prezentujemy opis wydarze\u0144 spisany przez <strong>Pana Szymona Kazimierskiego. <\/strong>Wydarzenia tamtych dni mo\u017cemy opisa\u0107 has\u0142ami z tytu\u0142u naszego artyku\u0142u.<\/p>\n<p>\u0179r\u00f3d\u0142o: <span style=\"text-decoration: underline;\"><span style=\"color: #800000;\">http:\/\/szymon.kazimierski.w.interia.pl\/fritsch.htm<\/span><\/span><\/p>\n<p>&#8222;&#8230;&#8230;&#8230;..Wojsko Polskie, mimo wysi\u0142k\u00f3w i po\u015bwi\u0119ce\u0144, przegrywa\u0142o wojn\u0119. Jedna za drug\u0105 p\u0119ka\u0142y polskie linie obronne, a polscy \u017co\u0142nierze szli do niewoli, lub przedzierali si\u0119 dalej na wsch\u00f3d, w coraz wi\u0119kszym chaosie i z coraz wi\u0119kszym zw\u0105tpieniem w sercach. Na miejscu, do walki zaczynali si\u0119 bra\u0107\u00a0cywile. Rodzi\u0142 si\u0119 nowy typ wojownika, dla kt\u00f3rego nie liczy\u0142o si\u0119 tak naprawd\u0119 chyba nic innego, jak tylko jego wola walki. Bojowe wyczyny owych wojownik\u00f3w nale\u017ca\u0142o podziwia\u0107, gdy\u017c inaczej nara\u017ca\u0142o si\u0119 na zarzut braku patriotyzmu. Militarny bezsens, jakimi by\u0142y akcje ludzi \u201eniemog\u0105cych si\u0119 powstrzyma\u0107\u201d, zaczyna\u0142 coraz bardziej ci\u0105\u017cy\u0107 otoczeniu, ale z dnia na dzie\u0144 stawa\u0142 si\u0119 kanonem patriotyzmu. Czemu tak dziwnie? Bo Niemcy napadli wtedy i rozwalili Polakom ich prawdziwie ukochany i umi\u0142owany kraj. Nie taki, jak ten z propagandowej, partyjnej piosenki, ale ukochany autentycznie. \u00d3wcze\u015bni Polacy naprawd\u0119 kochali Polsk\u0119. Kochali j\u0105 i byli z niej dumni. Byli dumni z tego, \u017ce s\u0105 Polakami. Przegrywana kampania by\u0142a dla nich tragedi\u0105 osobist\u0105, a widok niemieckiego \u017co\u0142nierza doprowadza\u0142 do furii. Ma\u0142o kto zdobywa\u0142 si\u0119 wtedy na ch\u0142\u00f3d kalkulacji.\u00a0 Walka na swoim w\u0142asnym terytorium z silnym i bezwzgl\u0119dnym przeciwnikiem wymaga ostro\u017cno\u015bci i powa\u017cnego zastanowienia si\u0119 nad ka\u017cdym swoim posuni\u0119ciem. Niemcy nie mieli zamiaru tolerowa\u0107 jakichkolwiek wyst\u0105pie\u0144 przeciwko sobie i w tym nie byli bynajmniej ani pierwsi, ani specjalnie odkrywczy. Mo\u017ce tylko przera\u017caj\u0105co i na zimno konsekwentni.<\/p>\n<p>IV Konwencja Haska (18 pa\u017adziernika 1907 r.) dopuszcza wojskowe wyst\u0119powanie cywil\u00f3w w trakcie dzia\u0142a\u0144 wojennych, jednak obwarowuje taki stan rzeczy ca\u0142ym szeregiem warunk\u00f3w. Cywile powinni dzia\u0142a\u0107 w systemie zorganizowanym, przestrzegaj\u0105cym praw wojennych, by\u0107 wyra\u017anie oznakowani, nosi\u0107 bro\u0144 na wierzchu, nie kry\u0107 jej&#8230;<\/p>\n<p>Po co a\u017c tyle pisz\u0119 o rzeczach oczywistych? Bo za chwil\u0119 stan\u0119 przed problemem przedstawienia Czytelnikom relacji z wydarze\u0144, jakie nast\u0105pi\u0142y <strong>15 wrze\u015bnia 1939 <\/strong>roku w podwarszawskiej <strong>Mi\u0142o\u015bnie<\/strong> i owe przypomnienie oczywisto\u015bci b\u0119dzie bardzo potrzebne dla zrozumienia zachowa\u0144 ludzi bior\u0105cych udzia\u0142 w tych wydarzeniach. Postanowi\u0142em \u201enie owija\u0107 niczego w bawe\u0142n\u0119\u201d. Relacja b\u0119dzie prawdziwa nie dlatego, by epatowa\u0107 wojennymi okropno\u015bciami, co dla frontowych \u017co\u0142nierzy, jakich pe\u0142no w\u015br\u00f3d naszych Czytelnik\u00f3w, mo\u017ce nie stanowi\u0107 \u017cadnej rewelacji, ale by ka\u017cdy m\u00f3g\u0142 si\u0119 przekona\u0107 o sile wstrz\u0105su, jaki prze\u017cyli mieszka\u0144cy Mi\u0142osny. Takich wydarze\u0144 nie spos\u00f3b zapomnie\u0107. Wspomnienia, niezmienione up\u0142ywem nawet dziesi\u0105tk\u00f3w lat, wci\u0105\u017c wraca\u0142y do uczestnik\u00f3w dramatu z precyzj\u0105 zapisu video. By wiedzie\u0107, co si\u0119 sta\u0142o w <strong>Mi\u0142o\u015bnie 15 wrze\u015bnia 1939<\/strong> roku, nikomu z nas nie trzeba by\u0142o czyta\u0107 uczonych rozpraw!<\/p>\n<p>To si\u0119 dzia\u0142o na ulicy, przed domem. Moim domem, albo domem s\u0105siada. Dlatego w  swoim domu, lub domu s\u0105siada, mog\u0142em otrzyma\u0107 najprawdziwsze informacje.  Zacz\u0105\u0142em pisa\u0107 o \u015bmierci <strong>genera\u0142a von Fritscha <\/strong>dopiero wtedy, kiedy przekona\u0142em  si\u0119, \u017ce dokumenty niemieckie, celowo fa\u0142szywe, wprowadzaj\u0105 wszystkich w b\u0142\u0105d. Dlaczego Niemcy ju\u017c natychmiast po  \u015bmierci genera\u0142a zacz\u0119li fa\u0142szowa\u0107  czas i przebieg wydarze\u0144? &#8211; Bo  prawdziwe miejsce i czas \u015bmierci zdradza nam prawdziwe intencje, jakimi kierowa\u0142  si\u0119 genera\u0142 towarzysz\u0105c niemieckiemu wojsku podczas kampanii w Polsce. To nie  dla ckliwego sentymentu, nie dla nieodpartej konieczno\u015bci kontaktu starszego  pana ze swoj\u0105 ukochan\u0105 armi\u0105 genera\u0142 robi\u0142 z siebie b\u0142azna, jako jedyny na ca\u0142ym  froncie obnosz\u0105c si\u0119 przed wszystkimi w mundurze paradnym, obwieszonym krzy\u017cami,  medalami i odznakami. <span style=\"text-decoration: underline;\">Genera\u0142 zosta\u0142 zastrzelony w  chwili, gdy realizowa\u0142 jakie\u015b zamierzenia niemieckich genera\u0142\u00f3w. S\u0105dz\u0105c po  reakcji Adolfa Hitlera na wiadomo\u015b\u0107 o tym, prawdziwe miejsce i czas \u015bmierci  genera\u0142a by\u0142o dla Adolfa Hitlera niebezpieczne<\/span>, a wi\u0119c koniecznie wymaga\u0142o  poprawek. Gdy teraz, po latach, zgodzimy si\u0119 na przygotowan\u0105 nam ju\u017c we wrze\u015bniu  1939 r. oficjaln\u0105 wersj\u0119 \u015bmierci genera\u0142a, stracimy z oczu sens tego, co w  tamtym czasie szykowa\u0142a niemiecka generalicja. <strong>Plan niemieckiej generalicji,  maj\u0105cy chyba na celu zabicie lub aresztowanie Adolfa Hitlera, zosta\u0142 pogrzebany  razem z genera\u0142em von Fritsch.<\/strong> To by\u0142o powodem, \u017ce po \u015bmierci genera\u0142a nie  nast\u0105pi\u0142 jaki\u015b wielki prze\u0142om w historii wojny. Bo w historii kampanii  wrze\u015bniowej prze\u0142om taki nast\u0105pi\u0142. Nie doszed\u0142 do skutku gigantyczny szturm na  warszawsk\u0105 Prag\u0119. Ale o tym napisz\u0119 troch\u0119 p\u00f3\u017aniej. Dlaczego niemieckie wojsko tak  \u017carliwie przekonywa\u0142o swoich zwierzchnik\u00f3w (dokumenty niemieckie), \u017ce genera\u0142  poleg\u0142 ubrany w mundur paradny? &#8211; Bo to \u015bwiadczy\u0142o, \u017ce ewidentnego spisku  jeszcze nie by\u0142o. Generalicja niemiecka na pocz\u0105tek chcia\u0142a tylko przywr\u00f3cenia  genera\u0142a von Fritscha do dowodzenia. Odwo\u0142ania go ze stanu spoczynku. Pozbycie  si\u0119 Adolfa Hitlera mia\u0142o nast\u0105pi\u0107 p\u00f3\u017aniej. Gdyby genera\u0142 zgin\u0105\u0142 w mundurze  polowym, w\u015br\u00f3d niemieckiej generalicji polecia\u0142yby g\u0142owy. Znaczy\u0142oby to, \u017ce  genera\u0142 przesta\u0142 by\u0107 kibicem, \u017ce samowolnie, za zgod\u0105 dow\u00f3dztwa wojsk l\u0105dowych  przej\u0105\u0142 na froncie inicjatyw\u0119 i zacz\u0105\u0142 dowodzi\u0107!&#8230;&#8230;..<\/p>\n<p style=\"text-align: left;\">[singlepic id=624 w=320 h=240 float=center]<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"color: #800000;\">genera\u0142 von Fritsch<\/span><\/p>\n<p>&#8230;&#8230;&#8230;103 Batalion Strzelc\u00f3w utworzony  zosta\u0142 w Rembertowie z rezerwist\u00f3w a\u017c trzech batalion\u00f3w (1,2 i 3) i prawie  natychmiast po sformowaniu wszed\u0142 do akcji.<\/p>\n<p>&#8230;.A teraz przejd\u017amy do dzia\u0142alno\u015bci Batalionu, kt\u00f3r\u0105 kapitan Stanis\u0142aw  G\u00f3ralczyk w taki oto spos\u00f3b przedstawia w swym raporcie \u201eJak zgin\u0105\u0142 genera\u0142 von  Fritsch\u201d.<\/p>\n<p>\u201e<em>\u017bo\u0142nierze 103 Batalionu  Strzelc\u00f3w z Rembertowa, po ci\u0119\u017ckich walkach prowadzonych na odcinku Cyganka,  Mi\u0144sk Mazowiecki, w dniach 13 i 14 wrze\u015bnia 1939 roku, po odej\u015bciu z tego  odcinka Wo\u0142y\u0144skiej Brygady Kawalerii, przej\u0119li na siebie ca\u0142y ci\u0119\u017car walk z  przewa\u017caj\u0105cymi si\u0142ami nieprzyjaciela. Batalion w marszu op\u00f3\u017aniaj\u0105cym na  zach\u00f3d, dnia 14 wrze\u015bnia wieczorem osi\u0105gn\u0105\u0142 zachodni skraj miejscowo\u015bci Cech\u00f3wka  ko\u0142o stacji kolejowej Mi\u0142osna, na linii Warszawa\u2013Mi\u0144sk Mazowiecki. Tu  zdecydowa\u0142em si\u0119 na danie \u017co\u0142nierzom nale\u017cytego wypoczynku, gdy\u017c nieprzyjaciel,  po ci\u0119\u017ckich stratach poniesionych pod Mi\u0144skiem Mazowieckim, posuwa\u0142 si\u0119 za  Batalionem bardzo powoli i z wielk\u0105 ostro\u017cno\u015bci\u0105. Jedna noc spokojna, sp\u0119dzona w  mo\u017cliwych  warunkach, przywr\u00f3ci\u0142a \u017co\u0142nierzom pe\u0142n\u0105 zdolno\u015b\u0107 bojow\u0105 <\/em>[\u2026]\u201d.<\/p>\n<p>Kapitan G\u00f3ralczyk wyznaczy\u0142  Batalionowi miejsce na biwak na tak zwanych przez mieszka\u0144c\u00f3w Mi\u0142osny  \u201eGlinkach\u201d. By\u0142o to wtedy puste pole pomi\u0119dzy Mi\u0142osn\u0105 i Sulej\u00f3wkiem. Sta\u0142a tam  cegielnia. Bli\u017cej drogi z Mi\u0142osny do Sulej\u00f3wka by\u0142o kilka  staw\u00f3w. Na p\u00f3\u0142noc, skrajem \u201eGlinek\u201d  przebiega\u0142a szosa (szutrowa) z Okuniewa i Mi\u0142osny do Rembertowa. Za szos\u0105  zaczyna\u0142 si\u0119 dobrze znany kapitanowi poligon rembertowski, wielki kompleks  dzikiego lasu ci\u0105gn\u0105cy si\u0119 praktycznie a\u017c do Warszawy. W razie problem\u00f3w,  Batalion m\u00f3g\u0142 ukry\u0107 si\u0119 w lesie poligonu i dlatego miejsce wybrane na biwak by\u0142o  dla \u015bpi\u0105cych \u017co\u0142nierzy absolutnie bezpieczne.<\/p>\n<p>\u201e[\u2026] <em>Ranek pi\u0119tnastego dnia  drugiej wojny \u015bwiatowej, najstraszniejszej w dziejach ludzko\u015bci, by\u0142 ciep\u0142y i  pogodny. Lekkie mg\u0142y unosz\u0105ce si\u0119 nad \u0142\u0105kami rozpo\u015bcieraj\u0105cymi si\u0119 wzd\u0142u\u017c toru  kolejowego przy stacji Mi\u0142osna, sz\u0142y do g\u00f3ry. Zapowied\u017a pogody <\/em>[\u2026]<\/p>\n<p>[\u2026] <em>Trosk\u0105 najwa\u017cniejsz\u0105 sta\u0142  si\u0119 problem zaopatrzenia w amunicj\u0119 i chleb, kt\u00f3rego nie by\u0142o ju\u017c od kilku dni.  Oko\u0142o godziny 7-ej zawiadomiono mnie, \u017ce w prywatnej piekarni znajduje si\u0119  pieczywo. Poleci\u0142em ca\u0142o\u015b\u0107 zabra\u0107 dla swych \u017co\u0142nierzy, a sam uda\u0142em si\u0119 do tej  piekarni, aby zap\u0142aci\u0107 za pobrany chleb<\/em> [\u2026]<\/p>\n<p style=\"text-align: left;\">[singlepic id=626 w=320 h=240 float=center]<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"font-family: Arial; font-size: x-small; color: #800000;\"><span style=\"font-family: Times New Roman; font-size: small;\">Dom pana  Floreckiego.<br \/>\nMurowany budynek piekarni, obecnie nieistniej\u0105cy, sta\u0142 tu\u017c obok  domu mieszkalnego.<br \/>\nW miejscu, gdzie obecnie wida\u0107 drzewa.<\/span><\/span><\/p>\n<p>[\u2026] <em>w\u00f3wczas zameldowano mi, \u017ce na s\u0105siedniej  ulicy s\u0105 ju\u017c wojska niemieckie. Gdy wyszed\u0142em z obej\u015bcia piekarni, ujrza\u0142em  trzech oficer\u00f3w niemieckich stoj\u0105cych na skrzy\u017cowaniu s\u0105siednich ulic, z map\u0105 w  r\u0119ku. Zrozumia\u0142em, \u017ce b\u0119d\u0119 mia\u0142 do czynienia z wi\u0119kszym oddzia\u0142em  nieprzyjacielskim. Decyzja moja by\u0142a b\u0142yskawiczna \u2013 uderzy\u0107 natychmiast bez  wzgl\u0119du na si\u0142y wroga. Zdobyte w poprzednich walkach do\u015bwiadczenie ugruntowa\u0142o  we mnie przekonanie, \u017ce Niemcy nie wytrzymuj\u0105 gwa\u0142townego i \u015bmia\u0142ego uderzenia,  a \u017ce dziel\u0105ca nas odleg\u0142o\u015b\u0107 wynosi\u0142a zaledwie 80\u201390 metr\u00f3w i wgl\u0105d w ugrupowanie  zas\u0142ania\u0142y drzewa, p\u0142oty i budynki, przeto z grupk\u0105 \u017co\u0142nierzy b\u0119d\u0105cych pod r\u0119k\u0105,  osobi\u015bcie prowadzonych, uderzyli\u015bmy na wroga. Gdy dobiegli\u015bmy do owego  skrzy\u017cowania ulic, na kt\u00f3rym przed chwil\u0105 stali wspomniani trzej oficerowie  niemieccy, oczom naszym przedstawi\u0142 si\u0119 nast\u0119puj\u0105cy widok: na bardzo w\u0105skiej  uliczce o mi\u0119kkiej nawierzchni, sta\u0142a kolumna 6-ciu samochod\u00f3w pancernych,  samoch\u00f3d osobowy i 3 motocykle. Wszystkie ustawione z i\u015bcie niemieck\u0105  systematyczno\u015bci\u0105 w ciasnym zgrupowaniu, zderzakami dotykaj\u0105c si\u0119 wzajemnie.  Za\u0142ogi odpoczywa\u0142y <\/em>[\u2026]\u201d.<\/p>\n<p>Skrzy\u017cowanie ulic, o kt\u00f3rym pisze kapitan G\u00f3ralczyk, to skrzy\u017cowanie ulicy  Hallera z ulic\u0105 Kili\u0144skiego. W tym miejscu, po\u0142o\u017conym bardzo nisko i b\u0119d\u0105cym  kiedy\u015b chyba dnem jakiego\u015b bajorka, lub stawu, by\u0142o b\u0142otnisto, a obie ulice  wci\u0105\u017c podsypywano piaskiem i kamieniami. G\u0142\u0119bokie rowy odwadniaj\u0105ce po obu  stronach ulicy zawsze pe\u0142ne by\u0142y torfowatej wody. Ta podmok\u0142o\u015b\u0107 obu uliczek do tego  stopnia rzuca\u0142a si\u0119 w oczy, \u017ce kapitan zapami\u0119ta\u0142 j\u0105 pomimo bitewnego  podniecenia. \u017badna z ulic Mi\u0142osny nie by\u0142a brukowana, wi\u0119c nie to mia\u0142 kapitan  na my\u015bli pisz\u0105c o mi\u0119kkiej nawierzchni. Zawsze dr\u0119czy\u0142o mnie pytanie \u2013 po  co niemiecka kolumna wjecha\u0142a w te uliczki? Wida\u0107 by\u0142o, \u017ce si\u0119 zgubili, ale  czemu zgubili si\u0119 akurat w ten w\u0142a\u015bnie  spos\u00f3b? Czemu zjechali z  szerokiej, dobrze utwardzonej i dobrze widocznej ulicy  Bema? Przed \u015bmierci\u0105 genera\u0142 von Fritsch  studiowa\u0142 map\u0119. Niemcy w trakcie kampanii pos\u0142ugiwali si\u0119 polskimi mapami  polowymi. Tajemnica dziwnego zachowania si\u0119 kolumny genera\u0142a mog\u0142a by\u0107 ukryta w  mapie! Polska mapa polowa zosta\u0142a wydana  bodaj w 1937 roku i od razu zebra\u0142a jak najgorsze opinie. Oficerowie podkpiwali  sobie, \u017ce jedyn\u0105 jej zalet\u0105 jest to, \u017ce pos\u0142uguj\u0105cy si\u0119 ni\u0105 nieprzyjaciel na  pewno si\u0119 zgubi. Polak zawsze jeszcze mo\u017ce si\u0119 spyta\u0107 o drog\u0119 okolicznych  mieszka\u0144c\u00f3w. I tak naprawd\u0119 by\u0142o. Mapa, co lojalnie wydrukowano na jej  marginesach, przedstawia\u0142a Polsk\u0119 z roku 1922 (w niewielu miejscach mapa by\u0142a  uaktualniona na rok przed wydaniem). Taka mapa, w roku 1939 nie pomaga\u0142a, a  myli\u0142a. W okolicy Mi\u0142osny i Sulej\u00f3wka tak w\u0142a\u015bnie by\u0142o. W Sulej\u00f3wku, na mapie  nie by\u0142o dworku pana Marsza\u0142ka. Nie by\u0142o te\u017c szosy, jak\u0105 mieszka\u0144cy okolicznych  osad zbudowali dla Marsza\u0142ka. Szosa, potocznie zwana \u201e<em>kostk\u0105  Pi\u0142sudskiego<\/em>\u201d, \u0142\u0105czy\u0142a drog\u0119 Warszawa\u2013Brze\u015b\u0107 z Sulej\u00f3wkiem, przechodzi\u0142a  ko\u0142o \u201eMilusina\u201d (nazwa dworku pana Marsza\u0142ka) i po skrzy\u017cowaniu z torami linii  kolejowej Warszawa\u2013Mi\u0144sk Mazowiecki dochodzi\u0142a do szosy Rembert\u00f3w\u2013Okuniew. Pan  Marsza\u0142ek m\u00f3g\u0142 wi\u0119c pojecha\u0107 z \u201eMilusina\u201d do Warszawy po luksusowej \u201ekostce\u201d  (nawierzchnia z czarnej kostki bazaltowej), lub do Rembertowa po szosie  \u201epa\u0144stwowej\u201d du\u017co ju\u017c gorszej, bo szutrowej. Na mapie \u201ekostki\u201d nie by\u0142o. Jad\u0105c  po szosie brzeskiej z Mi\u0144ska Mazowieckiego w stron\u0119 Warszawy, kolumna genera\u0142a  nie mia\u0142a poj\u0119cia, \u017ce przed nimi znajduje si\u0119 luksusowa szosa do Sulej\u00f3wka,  jad\u0105c kt\u00f3r\u0105 omin\u0105 Warszaw\u0119, a co dla nich najwa\u017cniejsze, zostawi\u0105 za sob\u0105  w\u0142a\u015bnie budz\u0105cy si\u0119 Batalion kapitana G\u00f3ralczyka. Wierz\u0105c mapie, trzeba by\u0142o  (chc\u0105c omin\u0105\u0107 Warszaw\u0119 i nie wjecha\u0107 na jej linie obrony) na wiele kilometr\u00f3w  przed odej\u015bciem szosy do Sulej\u00f3wka zjecha\u0107 na prawo z szosy brzeskiej ko\u0142o  miejscowo\u015bci Wielgolas  i po szutrowej szosie do Okuniewa, nie  doje\u017cd\u017caj\u0105c do niego, skr\u0119ci\u0107 tym razem w lewo, by po jakich\u015b dw\u00f3ch kilometrach  polnej drogi, dojecha\u0107 do miasta Cech\u00f3wka, przejecha\u0107 przez Cech\u00f3wk\u0119 i wydosta\u0107  si\u0119 na szos\u0119 do Rembertowa. Pisz\u0105c o Cech\u00f3wce \u2013 miasto, nie robi\u0119 tego  z\u0142o\u015bliwie. Od\u0142\u00f3\u017cmy na razie t\u0105 spraw\u0119. Niebawem do niej  wr\u00f3cimy.<\/p>\n<p style=\"text-align: left;\">[singlepic id=627 w=320 h=240 float=center]<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"font-family: Arial; font-size: x-small; color: #800000;\"><span style=\"font-family: Times New Roman; font-size: small;\">Skrzy\u017cowanie  ulic Hallera (na wprost) i Kili\u0144skiego (poprzecznie).<br \/>\nObecne nawierzchnie  ulic podwy\u017cszono o wysoko\u015b\u0107 co najmniej 1 metra<br \/>\npoprzez nawiezienie \u017cwiru i  t\u0142ucznia<\/span><\/span><span style=\"color: #800000;\"> Tutaj zosta\u0142 zastrzelony genera\u0142 von Fritsch.<\/span><\/p>\n<p>Kapitana G\u00f3ralczyka te\u017c musia\u0142o  intrygowa\u0107, dlaczego dopad\u0142 genera\u0142a von Fritscha w takiej sakramenckiej dziurze  jak skrzy\u017cowanie Hallera i Kili\u0144skiego? W swoim raporcie pisze:   \u201e[&#8230;] <em>Jak si\u0119 okaza\u0142o, to genera\u0142 von Fritsch posuwa\u0142 si\u0119 w kierunku  na Warszaw\u0119 przez Okuniew\u2013Cech\u00f3wk\u0119 w asy\u015bcie tak licznej os\u0142ony pancernej, za  oddzia\u0142ami kt\u00f3re par\u0142y na Warszaw\u0119 i omin\u0119\u0142y kwateruj\u0105cy na zachodnim skraju  Cech\u00f3wki\u2013Mi\u0142osnej 103 Batalion Strzelc\u00f3w <\/em>[\u2026]\u201d.<\/p>\n<p>Mam nad kapitanem t\u0105 przewag\u0119, \u017ce  mieszka\u0142em w Mi\u0142o\u015bnie dwadzie\u015bcia lat, czyli przebywa\u0142em w niej o wiele d\u0142u\u017cej  ni\u017c kapitan. To dawa\u0142o wi\u0119cej mo\u017cliwo\u015bci. Wi\u0119cej czasu na rozmowy z lud\u017ami i  wi\u0119cej czasu do rozmy\u015blania o tym, co od nich us\u0142ysza\u0142em. Do czasu spotkania kapitana z  genera\u0142em nie by\u0142o \u017cadnych wojsk niemieckich w Mi\u0142o\u015bnie. Ju\u017c nied\u0142ugo p\u00f3\u017aniej \u2013  i owszem. Pe\u0142no ich by\u0142o. Szli, jechali konno, na wozach, na motocyklach i  samochodach ci\u0119\u017carowych. Ka\u017cda najmniejsza dr\u00f3\u017cka zapchana by\u0142a przez  niemieckich \u017co\u0142nierzy. Przez w\u0105ski w tym miejscu korytarz  pomi\u0119dzy szos\u0105 brzesk\u0105, a lizjer\u0105 lasu poligonu rembertowskiego, przewala\u0142a si\u0119  61 DP Wehrmachtu z Insterburga (polska Wystru\u0107, rosyjski Czerniachowsk) z Prus  Wschodnich.  Oko\u0142o 16 tysi\u0119cy ch\u0142opa z broni\u0105, taborami, artyleri\u0105,  ko\u0144mi i zapasami.<\/p>\n<p>Kiedy dosz\u0142o do strzelaniny na  ulicy Kili\u0144skiego, wszystko to dopiero nadci\u0105ga\u0142o, a genera\u0142 nie do\u015b\u0107, \u017ce nie  posuwa\u0142 si\u0119 za niemieckimi wojskami, to wyra\u017anie wyjecha\u0142 daleko przed  niemieckie wojska maszeruj\u0105ce na Warszaw\u0119.<\/p>\n<p>Zreszt\u0105. Gdyby genera\u0142, tak jak  tego domy\u015bla\u0142 si\u0119 kapitan G\u00f3ralczyk, jecha\u0142 na Warszaw\u0119 z Okuniewa, to po co  skr\u0119ca\u0142by z osi\u0105gni\u0119tej ju\u017c szosy rembertowskiej do Mi\u0142osny, czyli oddala\u0142 si\u0119  od Warszawy, a w tej Mi\u0142o\u015bnie, dodatkowo, wje\u017cd\u017ca\u0142 w tak okropne dziury jak  ulice Hallera i Kili\u0144skiego? Genera\u0142 nie musia\u0142 si\u0119 chowa\u0107 za niemieckie wojska.  Nie musia\u0142 i chyba nie mia\u0142 nawet na to czasu. Sze\u015b\u0107 samochod\u00f3w pancernych o  sile ognia sze\u015bciu niemieckich czo\u0142g\u00f3w, gwarantowa\u0142y wed\u0142ug rozeznania oficera  ekspediuj\u0105cego kolumn\u0119 genera\u0142a, bezpieczne i prosz\u0119 nie zapomina\u0107, bardzo  szybkie odes\u0142anie genera\u0142a do AOK3 w Szczytnie. \u017be to w godzinie pr\u00f3by nie  zadzia\u0142a\u0142o\u2026 Bo Niemcy zeszli z pojazd\u00f3w! Rozsiedli si\u0119 wok\u00f3\u0142 nich do pikniku, a  p\u00f3\u017aniej, pod ogniem \u017co\u0142nierzy G\u00f3ralczyka nie mogli poderwa\u0107 si\u0119, by wej\u015b\u0107 do  swoich pancernych samochod\u00f3w. Sukces kapitana G\u00f3ralczyka polega\u0142 na tym, \u017ce  przy\u0142apa\u0142 Niemc\u00f3w na niedbalstwie. Niemcy nie wystawili posterunk\u00f3w  ubezpieczaj\u0105cych. Na terenie jeszcze przecie\u017c nieprzyjacielskim. \u017baden b\u00f3g wojny  nie znosi takiej nonszalancji. B\u00f3g Odyn te\u017c, jak wida\u0107, takiej nonszalancji nie  znosi\u0142. Skarci\u0142 niemieckich pancerniak\u00f3w r\u0119kami polskich strzelc\u00f3w od razu i  bardzo okrutnie.<\/p>\n<p style=\"text-align: left;\">[singlepic id=628 w=320 h=240 float=center]<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"font-family: Arial; font-size: x-small;\"><span style=\"font-family: Times New Roman; font-size: small;\"><span style=\"color: #800000;\">Wydarzenia z 15  wrze\u015bnia\u201939 w Mi\u0142o\u015bnie naniesione na przedwojenn\u0105 polsk\u0105 map\u0119 sztabow\u0105. <\/span><br \/>\n<span style=\"color: #800000;\">Wpisano nazwy ulic: Bema, Pi\u0142sudskiego (obecnie Armii Krajowej), Staszica. <\/span><br \/>\n<span style=\"color: #800000;\">Na mapie wida\u0107, \u017ce ulice Pi\u0142sudskiego i Bema \u0142\u0105cz\u0105 si\u0119 ze sob\u0105. <\/span><br \/>\n<span style=\"color: #800000;\">Obie te  ulice nie maj\u0105 jednak po\u0142\u0105czenia z ulic\u0105 Staszica. <\/span><br \/>\n<span style=\"color: #800000;\">Od ulicy Staszica  oddziela je ogromna wydma.<\/span><br \/>\n<\/span><\/span><\/p>\n<p>Niemcy pope\u0142nili jeszcze dwa  b\u0142\u0119dy, ale te wynikn\u0119\u0142y z bezkrytycznego zaufania do z\u0142ej mapy. Ta mapa by\u0142a nie  tylko z\u0142a. Ta mapa by\u0142a okropna!\u00a0 Mi\u0142osn\u0119 zacz\u0119to budowa\u0107 jeszcze  zanim wybuch\u0142a I Wojna \u015awiatowa. Wojna przerwa\u0142a inwestycj\u0119 i trwa\u0142o to tak, a\u017c  do lat sze\u015b\u0107dziesi\u0105tych ubieg\u0142ego wieku. Natomiast na owej mapie Cech\u00f3wka, czyli  Mi\u0142osna przedstawiona jest w swoim ostatecznym kszta\u0142cie, jakim sta\u0142a si\u0119 bodaj  dopiero przed kilkoma laty. Patrz\u0105c wi\u0119c na map\u0119, widzimy do\u015b\u0107 du\u017ce miasto,  wielko\u015bci\u0105 zbli\u017cone do Mi\u0144ska Mazowieckiego. Mi\u0142osna wtedy nie by\u0142a taka du\u017ca.  By\u0142a zwyczajn\u0105 dziur\u0105, a Mi\u0144sk Mazowiecki przy Mi\u0142o\u015bnie by\u0142 metropoli\u0105! Niemcy,  oczywi\u015bcie, nic o tym nie wiedz\u0105c, starali si\u0119 zrozumie\u0107 otaczaj\u0105cy ich teren  pos\u0142uguj\u0105c si\u0119 danymi z mapy. Po mini\u0119ciu zabudowa\u0144 na Zorzy, jad\u0105c ju\u017c po ulicy  Narutowicza, kt\u00f3ra tu by\u0142a samotn\u0105, poln\u0105 drog\u0105, wok\u00f3\u0142 kt\u00f3rej rozci\u0105ga\u0142y si\u0119  pustkowia, zbli\u017caj\u0105c si\u0119 do pierwszych dom\u00f3w Mi\u0142osny byli przekonani, \u017ce dopiero  podje\u017cd\u017caj\u0105 do miasta Cech\u00f3wka. Ani im nie przysz\u0142o do g\u0142owy, \u017ce owszem,  podje\u017cd\u017caj\u0105 do \u201emiasta\u201d Cech\u00f3wka, ale do tego realnego, bo po tym wyobra\u017conym na  mapie jad\u0105 sobie w najlepsze ju\u017c od d\u0142u\u017cszego czasu \u2013 cho\u0107 doko\u0142a tylko  pustkowia. Pierwsze domy w Mi\u0142o\u015bnie zaczyna\u0142y si\u0119 w okolicy skrzy\u017cowa\u0144 ulic  Narutowicza\u2013Hallera i Bema\u2013Kili\u0144skiego.<\/p>\n<p>Skrzy\u017cowanie Narutowicza \u2013Hallera, czyli w praktyce  zaro\u015bni\u0119te krzakami odej\u015bcie od ulicy Narutowicza jakiej\u015b w\u0105skiej polnej  \u015bcie\u017cki, Niemcy przepu\u015bcili, po czym wjechali w ulic\u0119 Kili\u0144skiego, te\u017c  niepozorn\u0105, ale maj\u0105c\u0105 chocia\u017c charakter ulicy, odchodz\u0105c\u0105 na prawo od ulicy  Bema, kilkadziesi\u0105t metr\u00f3w za skrzy\u017cowaniem Narutowicza &#8211;  Hallera.<\/p>\n<p>Nikt, kto chcia\u0142 przejecha\u0107 przez Mi\u0142osn\u0119  jad\u0105c z ulicy Narutowicza na szos\u0119 rembertowsk\u0105, nie jecha\u0142 tak, jak pojecha\u0142a  niemiecka kolumna. Chc\u0105c osi\u0105gn\u0105\u0107 szos\u0119 rembertowsk\u0105, Niemcy musieliby jecha\u0107  ulic\u0105 Narutowicza, potem Bema, Staszica, 3-go Maja i Szosow\u0105. Dla jad\u0105cego  zawsze by\u0142aby to jazda na wprost, bez zakr\u0119t\u00f3w, zawsze po szerokiej, ubitej i  r\u00f3wnej drodze. I maj\u0105c przed sob\u0105 te szerokie drogi, Niemcy zje\u017cd\u017caj\u0105 w ulic\u0119  Kili\u0144skiego?! Czemu, na lito\u015b\u0107 Bosk\u0105?!<\/p>\n<p>&#8211;  Zjechali w ulic\u0119 Kili\u0144skiego, bo jak si\u0119 okaza\u0142o, zawierzyli mapie!<\/p>\n<p>Gdy  ju\u017c mia\u0142em polsk\u0105 wojskow\u0105 sztab\u00f3wk\u0119 z czasu kampanii wrze\u015bniowej, po uwa\u017cnym  przestudiowaniu terenu Mi\u0142osny \u2013 z\u0142apa\u0142em si\u0119 za g\u0142ow\u0119. Mapa naprawd\u0119 pokazywa\u0142a  sytuacj\u0119 z roku 1922. Tu\u017c ko\u0142o stacji kolejowej Mi\u0142osna, blokuj\u0105c doj\u015bcie ulicy  Bema do stacji, a tak\u017ce nie pozwalaj\u0105c jej na po\u0142\u0105czenie z ulic\u0105 Staszica, na  mapie pi\u0119trzy\u0142a si\u0119 ogromna piaskowa wydma, kt\u00f3rej widok przypomnia\u0142 mi  opowie\u015bci najstarszych mieszka\u0144c\u00f3w Mi\u0142osny m\u00f3wi\u0105cych mi o takiej wydmie, jak i  to, \u017ce po wojnie, maj\u0105c do dyspozycji ju\u017c tylko resztki tej wydmy, zje\u017cd\u017cali\u015bmy  z niej zim\u0105 na sankach. Wydma zosta\u0142a rozkopana i wywieziona, a ulice po\u0142\u0105czone  jeszcze w roku 1925, ale na mapie wydma rozpycha\u0142a si\u0119 w najlepsze i od razu  by\u0142o wiadomo, dlaczego kolumna genera\u0142a wjecha\u0142a w te zakazane  uliczki.<\/p>\n<p>Kolumna ani my\u015bla\u0142a pojecha\u0107 tak  jak by\u0142o trzeba i jak widzia\u0142a to przed sob\u0105, czyli ci\u0105gle przed siebie i ci\u0105gle  po dobrej drodze. Kolumna chcia\u0142a objecha\u0107 istniej\u0105c\u0105 na mapie wydm\u0119, wi\u0119c  zdecydowano, \u017ce objad\u0105 wydm\u0119 posuwaj\u0105c si\u0119 po ulicy G\u0142owackiego. G\u0142owackiego, to  ulica pierwsza na prawo od momentu wjechania pomi\u0119dzy pierwsze wirtualne domy  \u201emiasta\u201d Cech\u00f3wka wyobra\u017cone na mapie. Kolumna zignorowa\u0142a i min\u0119\u0142a prawdziw\u0105  ulic\u0119 G\u0142owackiego, kt\u00f3ra wtedy by\u0142a piaszczyst\u0105 poln\u0105 drog\u0105 na kompletnym  bezludziu, dojecha\u0142a do pierwszych dom\u00f3w \u201emiasta\u201d i\u2026 skr\u0119ci\u0142a w prawo b\u0119d\u0105c  pewna, \u017ce skr\u0119ca w ulic\u0119 G\u0142owackiego! Naprawd\u0119, Niemcy skr\u0119cili w ulic\u0119  Kili\u0144skiego. Gdy dojechali do skrzy\u017cowaniu ulicy Kili\u0144skiego z ulic\u0105 Hallera,  zatrzymali si\u0119, zmuszeni do tego strasznymi warunkami drogowymi na obu tych  ulicach. Niemcy nie potrafili zrozumie\u0107, co si\u0119 sta\u0142o, bo b\u0142\u0119dnie lokalizowali  sw\u00f3j punkt postoju. Wydawa\u0142o im si\u0119, \u017ce s\u0105 na obrze\u017cach miasta Cech\u00f3wka, tych  wyobra\u017conych na mapie, a byli ju\u017c daleko w g\u0142\u0119bi Cech\u00f3wki, tej, kt\u00f3r\u0105 pokazywa\u0142a  mapa. Dlatego nic, co powinno ich otacza\u0107 patrz\u0105c na map\u0119, nie pasowa\u0142o do  terenu, kt\u00f3ry widzieli przed sob\u0105.<\/p>\n<p>Zanim kolumna genera\u0142a von Fritscha dojecha\u0142a do pechowego skrzy\u017cowania ulic,  zanim jeszcze osi\u0105gn\u0119\u0142a Mi\u0142osn\u0119, musia\u0142a, przepychaj\u0105c si\u0119 po drodze z D\u0142ugiej  Ko\u015bcielnej do Mi\u0142osny wyprzedzi\u0107 pierwsze, ju\u017c maszeruj\u0105ce na Warszaw\u0119  pododdzia\u0142y 162 pp nale\u017c\u0105cego do 61 DP Wehrmachtu, posuwaj\u0105ce si\u0119 w awangardzie  dywizji. Za chwil\u0119 zaczn\u0105 one wchodzi\u0107 do Zorzy, najdalej na wsch\u00f3d wysuni\u0119tej  dzielnicy Mi\u0142osny. Kolumna, rycz\u0105c motorami, przetoczy\u0142a si\u0119 przez Zorz\u0119 i  zgin\u0119\u0142a w oddali na polnej drodze do Mi\u0142osny (tak wtedy wygl\u0105da\u0142a ulica  Narutowicza).<\/p>\n<p>Przejazd kolumny przez Zorz\u0119  spowodowa\u0142 w\u015br\u00f3d jej mieszka\u0144c\u00f3w konsternacj\u0119, a nawet panik\u0119. Nikt nie  spodziewa\u0142 si\u0119 nadej\u015bcia Niemc\u00f3w, a w dodatku nadej\u015bcia ich z kierunku  wschodniego. Cz\u0119\u015b\u0107 mieszka\u0144c\u00f3w zacz\u0119\u0142a chowa\u0107 si\u0119 do wykonanych poprzednio przez  siebie schron\u00f3w, inni, nieliczni, rzucali wszystko i uciekali do znajomych w  Mi\u0142o\u015bnie. P\u00f3\u017aniej oka\u017ce si\u0119, \u017ce to oni dokonali lepszego wyboru. Ocaleli,  w\u0142a\u015bciwie, tylko oni.<\/p>\n<p>Pani Stanis\u0142awa Kazimierska by\u0142a  m\u0142od\u0105, bo 26 letnia kobiet\u0105 w zaawansowanej ci\u0105\u017cy, mieszkank\u0105 Zorzy, \u017con\u0105  kapitana Wojska Polskiego, kt\u00f3ry teraz walczy\u0142 gdzie\u015b na  froncie. Pani Stanis\u0142awa, przez mieszka\u0144c\u00f3w  Mi\u0142osny obdarzona przydomkiem \u201e<em>kapitanowa<\/em>\u201d, mieszka\u0142a na Zorzy wraz z  te\u015bciami w niedawno zbudowanym domu. Na terenie wsi Zorza powsta\u0142o ca\u0142e osiedle  takich nowych dom\u00f3w. Przed odej\u015bciem na wojn\u0119 m\u0105\u017c pani Stanis\u0142awy, za spraw\u0105  jakiego\u015b przeznaczenia, zostawi\u0142 jej pistolet. Fatalnie dla siebie i dla  wszystkich dooko\u0142a, ta dziewczyna strzela\u0142a z pistoletu lepiej ni\u017c Doc Holliday  i szeryf Wyatt Earp razem wzi\u0119ci.<\/p>\n<p>To s\u0105 wa\u017cne informacje, bo w\u0142a\u015bnie  na Zorz\u0119 wchodzi czo\u0142owa kompania 162 pp. Prowadzi j\u0105, jad\u0105c na koniu, <strong>kapitan  Otto Klein<\/strong>. Wyprzedza piechur\u00f3w o jakie\u015b dwadzie\u015bcia  metr\u00f3w. W tym samym czasie kapitan  G\u00f3ralczyk decyduje si\u0119 na atak kolumny von Fritscha, a kapitanowa widzi z  otwartego okna swego pokoju sylwetk\u0119 niemieckiego oficera jad\u0105cego konno, a wi\u0119c  wysoko, ponad \u017cywop\u0142otami. Nie widzi natomiast, id\u0105cej za niemieckim kapitanem  kompanii piechur\u00f3w! Kapitanowa si\u0119ga po pistolet. Sam sprawdza\u0142em! Kapitanowa  musia\u0142a strzela\u0107 mo\u017ce nawet na odleg\u0142o\u015b\u0107 trzydziestu metr\u00f3w! Trudno teraz  ocenia\u0107 dystans, bo po przedwojennych domach nie pozosta\u0142 nawet kamie\u0144 na  kamieniu, a obecne raczej na pewno nie stoj\u0105 w tych samych miejscach, co  poprzednie, ale mimo tych trudno\u015bci w ocenie odleg\u0142o\u015bci, wida\u0107, \u017ce strza\u0142 na  pewno by\u0142 daleki. Kapitan G\u00f3ralczyk wysy\u0142a go\u0144ca do  Batalionu po bro\u0144 maszynow\u0105. Pani Stanis\u0142awa podnosi  pistolet\u2026\u00a0 Wszyscy \u015bwiadkowie m\u00f3wili to samo.  Strza\u0142y na Zorzy i na skrzy\u017cowaniu Hallera i Kili\u0144skiego zacz\u0119\u0142y si\u0119 w tej samej  sekundzie. Kapitanowa celuje i strzela z okna  swojego pokoju.<\/p>\n<p style=\"text-align: left;\">[singlepic id=629 w=320 h=240 float=center]<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"font-family: Arial; font-size: x-small; color: #800000;\"><span style=\"font-family: Times New Roman; font-size: small;\">Zorza, ulica  Narutowicza. W tym miejscu zosta\u0142 zastrzelony kapitan Otto Klein.<br \/>\nWszystko,  co wida\u0107 na zdj\u0119ciu, powsta\u0142o dopiero wiele lat po wojnie.<br \/>\nPo 15 wrze\u015bnia  1939 by\u0142 tu tylko popi\u00f3\u0142 i przypalone ogniem po\u017car\u00f3w trupy mieszka\u0144c\u00f3w Zorzy.<br \/>\nTu\u017c obok, kilka lat temu powsta\u0142a nowa ulica nazwana ulic\u0105 15  wrze\u015bnia.<\/span><\/span><\/p>\n<p><strong>Niczego niespodziewaj\u0105cy si\u0119 niemiecki oficer, martwy, wali si\u0119 z  konia. T\u0142um niemieckich \u017co\u0142nierzy, kompletnie zaskoczonych, krzyczy i nerwowo  rozgl\u0105da si\u0119 dooko\u0142a. Kt\u00f3ry\u015b zobaczy\u0142 j\u0105 w oknie\u2026<\/strong><\/p>\n<p>Pr\u00f3bowa\u0142a ucieka\u0107, ale nie mia\u0142a  cienia szansy. P\u0119dzi\u0142o za ni\u0105 kilkunastu rozw\u015bcieczonych do bia\u0142o\u015bci niemieckich  piechur\u00f3w. Pr\u00f3bowa\u0142a schowa\u0107 si\u0119 w schronie, na podw\u00f3rku s\u0105siad\u00f3w. \u017bo\u0142nierze  wpadli za ni\u0105 do schronu. W ciasnocie bunkra Niemcy si\u0119gn\u0119li po bagnety.  Niemiecki \u017co\u0142nierz poder\u017cn\u0105\u0142 jej gard\u0142o bagnetem, omal nie odcinaj\u0105c g\u0142owy od  tu\u0142owia. W jednej minucie wyr\u017cni\u0119to bagnetami rodzin\u0119 schowan\u0105 w bunkrze. Niemcy  rozbiegli si\u0119 po Zorzy. Wpadali do dom\u00f3w i zabijali wszystkich, kt\u00f3rych tylko  zastali. Domy podpalali. Niemiecka kompania zaprzesta\u0142a marszu. Teraz m\u015bci\u0142a si\u0119  za \u015bmier\u0107 swojego dow\u00f3dcy morduj\u0105c ka\u017cdego, nawet ma\u0142e dzieci i starc\u00f3w.  Podpalana zewsz\u0105d Zorza bi\u0142a w g\u00f3r\u0119 s\u0142upem czarnego dymu i jaskrawego p\u0142omienia.  Strza\u0142y, pojedyncze i seriami, a tak\u017ce straszne krzyki zabijanych i szale\u0144cze  ujadanie ps\u00f3w, daremnie rw\u0105cych si\u0119 z \u0142a\u0144cuch\u00f3w w bezowocnej ch\u0119ci przyj\u015bcia z  pomoc\u0105 napadni\u0119tym gospodarzom, dochodzi\u0142y nawet do Mi\u0142osny. A Mi\u0142osna mia\u0142a w  tym czasie swoj\u0105 w\u0142asn\u0105 wojn\u0119.<\/p>\n<p>Salwa karabinowa, maj\u0105ca skosi\u0107  oficer\u00f3w kolumny, trafi\u0142a tylko genera\u0142a, bo ka\u017cdy z Polak\u00f3w mierzy\u0142 tylko do  niego. Nikt nie potrafi\u0142 odm\u00f3wi\u0107 sobie takiego strza\u0142u. To dlatego podporucznik  Rosenhagen i trzeci z oficer\u00f3w, b\u0119d\u0105cy zapewne dow\u00f3dc\u0105 kolumny, prze\u017cyli atak  polskich strzelc\u00f3w. Ale to by\u0142a tylko ta pierwsza sekunda starcia. P\u00f3\u017aniej,  Polakom zale\u017ca\u0142o, by nie dopu\u015bci\u0107 Niemc\u00f3w do samochod\u00f3w pancernych, za\u015b d\u0105\u017ceniem  Niemc\u00f3w by\u0142o, za wszelk\u0105 cen\u0119 wej\u015b\u0107 na pojazdy pancerne. Tam mieli wszystko.  Ci\u0119\u017ck\u0105 bro\u0144 mog\u0105c\u0105 w sekund\u0119 poszatkowa\u0107 Polak\u00f3w i pancerz, chroni\u0105cy od  polskich kul. Ale na pojazdy wej\u015b\u0107 si\u0119 nie uda\u0142o!<\/p>\n<p>Kapitan G\u00f3ralczyk i jego  wspomnienia: \u201e[\u2026] <em>Moment zaskoczenia by\u0142 stuprocentowy. Niemcy nie zd\u0105\u017cyli  wr\u00f3ci\u0107 do \u015brodka samochod\u00f3w pancernych, przez co nie mogli u\u017cy\u0107 ci\u0119\u017ckiej broni  maszynowej, ani sprz\u0119tu ruszy\u0107 z miejsca. Popadali na ziemi\u0119 i z kr\u00f3tkiej  broni bocznej razili nas z odleg\u0142o\u015bci 5-ciu, 6-ciu metr\u00f3w,  dlatego  straty nasze by\u0142y minimalne, 3-ch poleg\u0142ych <\/em>[\u2026]\u201d.<\/p>\n<p>Min\u0119\u0142o kilka pierwszych,  najci\u0119\u017cszych chwil. Z Batalionu nadbieg\u0142a pomoc.<\/p>\n<p>\u201e[\u2026] <em>Gdy walka rozgorza\u0142a,  dow\u00f3dca plutonu ci\u0119\u017ckich karabin\u00f3w maszynowych por. Bruski, przyni\u00f3s\u0142 ci\u0119\u017cki  karabin maszynowy wz\u00f3r 30, ustawi\u0142 w pozycji le\u017c\u0105cej na skrzy\u017cowaniu ulic, w  odleg\u0142o\u015bci 6-ciu metr\u00f3w od boku kolumny i w\u0142asnor\u0119cznie, pociskami  przeciwpancernymi zniszczy\u0142 ca\u0142\u0105 kolumn\u0119, o kt\u00f3rej mowa wy\u017cej. Kawa\u0142ki  opancerzenia lecia\u0142y jak drzazgi. Ten dzielny oficer por. Bruski (Kaszub), prowadzi\u0142  ogie\u0144, a\u017c do wyczerpania amunicji, mimo, \u017ce pozosta\u0142a obs\u0142uga karabinu   ju\u017c nie \u017cy\u0142a. Karabinowy i ta\u015bmowy tu w\u0142a\u015bnie polegli, a ch\u0142odnica  karabinu zosta\u0142a przestrzelona <\/em>[&#8230;]\u201d.<\/p>\n<p style=\"text-align: left;\">[singlepic id=625 w=320 h=240 float=center]<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"font-family: Arial; font-size: x-small; color: #800000;\">Podporucznik Alojzy  Bruski<\/span><\/p>\n<p>Kapitan nic nie napisa\u0142 o trzecim zabitym. Nie wiem,  dlaczego. W Batalionie nie tylko podporucznik Bruski  by\u0142 Kaszubem. Powiedzia\u0142bym, \u017ce w Batalionie by\u0142o wielu Kaszub\u00f3w przyby\u0142ych w  grupach rezerwist\u00f3w z Chojnic i Tczewa. Batalion, jak ca\u0142e wtedy Wojsko Polskie,  nie sk\u0142ada\u0142 si\u0119 bynajmniej tylko z \u017co\u0142nierzy Polak\u00f3w. Ze spisu osobowego  wiadomo, \u017ce na pewno w Batalionie s\u0142u\u017cyli \u017bydzi. Wiemy wi\u0119c o Polakach, \u017bydach i  Kaszubach. Czy dowiemy si\u0119 o kim\u015b jeszcze? Podporucznik Alojzy Bruski w tym  starciu z niemieckimi pancerniakami zas\u0142yn\u0105\u0142 g\u0142\u00f3wnie ze strzelania ci\u0119\u017ckim  karabinem maszynowym \u201ez r\u0119ki\u201d. Nie mia\u0142 kiedy rozstawia\u0107 podstawy karabinu, albo  w og\u00f3le jej nie mia\u0142. Wali\u0142 wi\u0119c z r\u0119ki, obur\u0105cz trzymaj\u0105c strzelaj\u0105c\u0105 bro\u0144, a  celuj\u0105c na wyczucie. Dobrzy specjali\u015bci potrafili tak strzela\u0107, a nie  zapominajmy, \u017ce \u017co\u0142nierze Batalionu, to by\u0142a elita polskiej piechoty. Efekty  takiego strzelania by\u0142y na kr\u00f3tkich dystansach czasami lepsze od strzelania  tradycyjnego, a ju\u017c na pewno nie gorsze. Ale do takiego strzelania trzeba by\u0142o  ch\u0142opa! Karabin  z wod\u0105 w ch\u0142odnicy i ta\u015bm\u0105 naboi wa\u017cy\u0142 dobre  dwadzie\u015bcia par\u0119 kilo i ma\u0142o kto m\u00f3g\u0142 utrzyma\u0107 go przy  strzelaniu.<\/p>\n<p>\u201e[\u2026] <em>Kto\u015b z masakrowanej  polskim ogniem niemieckiej kolumny dosta\u0142 si\u0119 do rakietnicy, bo naraz ponad  kolumn\u0119 wznios\u0142y si\u0119 rakiety wzywaj\u0105ce pomocy <\/em>[\u2026]\u201d.<\/p>\n<p>Pomoc by\u0142a w zasadzie niedaleko,  oko\u0142o kilometra od kolumny, ale niemieccy \u017co\u0142nierze byli tam zaj\u0119ci zabijaniem  Bogu ducha winnych mieszka\u0144c\u00f3w Zorzy&#8230;<\/p>\n<p>Sprawa si\u0119 skomplikowa\u0142a, bo do  niemieckich \u017co\u0142nierzy zacz\u0105\u0142 strzela\u0107 pan Edward Mizikowski \u2013 mieszkaniec  s\u0105siedniej wsi, D\u0142ugiej Szlacheckiej, wsi podchodz\u0105cej koloniami a\u017c do Zorzy.  Niemcy zaczynaj\u0105 wi\u0119c mordowa\u0107 mieszka\u0144c\u00f3w D\u0142ugiej Szlacheckiej. Po wybiciu ludzi w najbli\u017cszym  s\u0105siedztwie domu pani Kazimierskiej, zacz\u0119to zabija\u0107 tych, do kt\u00f3rych nawet nie  dotar\u0142 odg\u0142os fatalnego wystrza\u0142u kapitanowej. Wida\u0107 te\u017c by\u0142o, \u017ce za robot\u0119  wzi\u0119li si\u0119 jacy\u015b oficerowie, bo sko\u0144czy\u0142o si\u0119 dzikie zabijanie wszystkiego, co  si\u0119 rusza. Od tej chwili zabija\u0142o si\u0119 ju\u017c tylko m\u0119\u017cczyzn, a mordowanie nabra\u0142o  charakteru wojskowej egzekucji. Nieszcz\u0119\u015bnik\u00f3w ustawiano pod \u015bcianami dom\u00f3w,  rozstrzeliwano salw\u0105, lub seri\u0105 z erkaemu, a na koniec podpalano dom. Kobiety i  dzieci ju\u017c nie by\u0142y zabijane. Przeganiano je tylko.<\/p>\n<p>Ruszy\u0142y wreszcie do przodu kolumny  niemieckiej piechoty. Ogniowy tunel nad drog\u0105 przez Zorz\u0119 przygasa\u0142 i da\u0142o si\u0119  ju\u017c po tej drodze przej\u015b\u0107. Dow\u00f3dztwo 162 pu\u0142ku piechoty wys\u0142a\u0142o do Mi\u0142osny  pluton zwiadu konnego. Trzeba si\u0119 by\u0142o dowiedzie\u0107, dlaczego Wehrmacht nie  maszeruje? Dlaczego wdaje si\u0119 w jakie\u015b bijatyki z miejscow\u0105 ludno\u015bci\u0105?<\/p>\n<p>Wreszcie kt\u00f3remu\u015b niemieckiemu  pancerniakowi uda\u0142o si\u0119 dosta\u0107 do samochodu pancernego i uruchomi\u0107 dzia\u0142o.  Strzela\u0142 te\u017c karabin maszynowy, ale czy to dlatego, \u017ce samochody pancerne  zestawiono ze sob\u0105 bardzo ciasno, czy dlatego, \u017ce kierowcy woz\u00f3w zgin\u0119li, lub  byli ranni, mo\u017ce spowodowa\u0142 to ogie\u0144 podporucznika Bruskiego, samochody pancerne  nie mog\u0142y manewrowa\u0107. Kapitan G\u00f3ralczyk zarz\u0105dzi\u0142 odskok. Polacy podj\u0119li swoich  zabitych i biegli do miejsca postoju Batalionu ulic\u0105 Hallera i Rejtana. Os\u0142ania\u0142  ich karabin maszynowy ustawiony na skrzy\u017cowaniu Rejtana i Pi\u0142sudskiego. Kto\u015b  Polak\u00f3w goni\u0142, bo karabin wali\u0142 w ulic\u0119 Hallera ogniem ci\u0105g\u0142ym przez dobr\u0105  chwil\u0119, po czym obs\u0142uga zlikwidowa\u0142a stanowisko i odskoczy\u0142a za  oddzia\u0142em.<\/p>\n<p>Kapitan G\u00f3ralczyk nie m\u00f3g\u0142 ju\u017c przedosta\u0107 si\u0119 do  poligonu, bo oddzielaj\u0105ca go od lasu szosa zaroi\u0142a si\u0119 niemieckim wojskiem.  Polacy cofn\u0119li si\u0119 wi\u0119c na Sulej\u00f3wek.<\/p>\n<p>Do Mi\u0142osny wpad\u0142y patrole  niemieckich kawalerzyst\u00f3w. Zaraz zosta\u0142y ostrzelane. W\u0142a\u015bciwie przez cywil\u00f3w.  M\u00f3wi\u0142o si\u0119, \u017ce do Niemc\u00f3w strzela\u0142 listonosz z Sulej\u00f3wka, pan Stanis\u0142aw Pedryc.  Razem z nim strzela\u0142 jaki\u015b nieznany nikomu m\u0142ody m\u0119\u017cczyzna, przypuszczalnie w  mundurze junaka Przysposobienia Wojskowego. Obaj mieli stanowisko w leju po  bombie na skrzy\u017cowaniu ulic Ma\u0142achowskiego i Niemojewskiego. Nieznany  strzelec  i pan Pedryc zastrzelili dw\u00f3ch niemieckich kawalerzyst\u00f3w.  Junak poleg\u0142 w dalszej wymianie strza\u0142\u00f3w. Pana Pedryca Niemcy wytropili i  zastrzelili przed jego domem w Sulej\u00f3wku. Obu nie pozwalali pochowa\u0107 na  cmentarzu. Pana Pedryca pochowano na podw\u00f3rku. Junaka w leju po  bombie.<\/p>\n<p style=\"text-align: left;\">[singlepic id=630 w=320 h=240 float=center]<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"font-family: Arial; font-size: x-small; color: #800000;\"><span style=\"font-family: Times New Roman; font-size: small;\">Ulica  Niemojewskiego, tu\u017c przy ulicy Ma\u0142achowskiego.<br \/>\nTak wygl\u0105da\u0142y wtedy wszystkie  ulice Mi\u0142osny.<br \/>\nDodatkowo nie by\u0142o tutaj \u017cadnej zabudowy.<br \/>\nNa ulicy wida\u0107  \u015blady po dw\u00f3ch bombach lotniczych, rzuconych niecelnie podczas bombardowania  stacji kolejowej Mi\u0142osna w dniu 12 wrze\u015bnia 1939.<br \/>\nW dalszym od obserwatora  leju bombowym mia\u0142 stanowisko polski Junak,<br \/>\nzabity w wymianie strza\u0142\u00f3w z  \u017co\u0142nierzami niemieckimi.<\/span><\/span><\/p>\n<p>Raport kapitana G\u00f3ralczyka: \u201e[\u2026]  <em>Straty nieprzyjaciela \u2013 7-miu zabitych, w tym gen. von Fritsch, tj. jeden z  trzech oficer\u00f3w, kt\u00f3rych widzia\u0142em na skrzy\u017cowaniu ulic przed rozpocz\u0119ciem  walki<\/em> [\u2026]\u201d.<\/p>\n<p>Gdy doda si\u0119 do tego trzech  niemieckich \u017co\u0142nierzy zabitych na Zorzy i dw\u00f3ch kawalerzyst\u00f3w zastrzelonych w  Mi\u0142o\u015bnie, b\u0119dzie to dwunastu zabitych, w tym dw\u00f3ch oficer\u00f3w: kapitan i genera\u0142  pu\u0142kownik. Niema\u0142o jak na potyczk\u0119 z kilkoma cywilami i jedn\u0105 kobiet\u0105 w ci\u0105\u017cy.  Tak to bowiem odbierali \u017co\u0142nierze 162 pp. Oni nic nie wiedzieli o polskim  wojsku, kt\u00f3rego nie widzieli na oczy. Dla nich wszystkie niemieckie straty w  Mi\u0142o\u015bnie pochodzi\u0142y z r\u0105k polskich cywil\u00f3w. O rannych Niemcach Polacy nie  wiedzieli niczego jak tylko to, \u017ce Niemcy mieli niema\u0142o rannych. \u201e\u2013 <em>Mamy  zabitych! Mamy rannych!<\/em>\u201d \u2013 wrzeszcza\u0142 niemiecki podoficer z oddzia\u0142u kt\u00f3ry  przyszed\u0142 do Mi\u0142osny po tym, jak urz\u0105dzi\u0142 Polakom masakr\u0119 na Zorzy i D\u0142ugiej  Szlacheckiej. \u017bo\u0142nierze byli chamscy, agresywni, brudni od sadzy i wszyscy w  sztok pijani. Nie wiadomo, gdzie si\u0119 tak spili, ale niekt\u00f3rzy ledwo trzymali si\u0119  na nogach.<\/p>\n<p>Nie wszyscy byli nastawieni tak  krwio\u017cerczo. Byli i tacy, kt\u00f3rzy robili co mogli, by ratowa\u0107 Polak\u00f3w. Prawd\u0119  m\u00f3wi\u0105c, niewiele mogli, ale\u2026<\/p>\n<p>Relacja pani Bogus\u0142awy  Bohuszewiczowej: \u201e[\u2026] <em>Patrol niemiecki, przed podpaleniem naszego domu,  wyrzuci\u0142 nas na ulic\u0119. Odjechali\u015bmy konnym wozem pod skrzy\u017cowanie Ma\u0142achowskiego  i Niemojewskiego, podczas gdy Niemcy rozpalali w naszym domu ogie\u0144 wewn\u0105trz  szafek i na \u015brodku pod\u0142ogi. Na skrzy\u017cowaniu, w leju po bombie, le\u017ca\u0142 zabity  m\u0142ody Polak. Obok niego le\u017ca\u0142 na ziemi karabin. M\u0142ody cz\u0142owiek ubrany by\u0142 w  mundur. Nie potrafi\u0119 powiedzie\u0107, jaki to by\u0142 mundur. Nie zna\u0142am takiego munduru.  Troch\u0119 podobny do wojskowego, ale na pewno nie wojskowy. Od ulicy G\u0142owackiego ostrzelali nas Niemcy.  Ojciec kaza\u0142 nam pa\u015b\u0107 na ziemie i to uratowa\u0142o nam \u017cycie. W chwil\u0119 po tym  dopadli nas niemieccy kawalerzy\u015bci. Zabrali nam konia, ale nam nie zrobili nic  z\u0142ego. Za chwile przybieg\u0142 Niemiec, jeden z tych, kt\u00f3rzy podpalali nasz dom. Po  polsku powiedzia\u0142 nam, by\u015bmy szybko wracali, \u017ce on ju\u017c ogie\u0144 ugasi\u0142, \u017ce jego  koledzy ju\u017c poszli i \u017ceby\u015bmy, bro\u0144  Bo\u017ce nie wychodzili wi\u0119cej na  ulic\u0119. Ten \u017co\u0142nierz uratowa\u0142 nasz dom<\/em>\u201d.<\/p>\n<p>Wschodni Prusacy byli z regu\u0142y dwuj\u0119zyczni i prawie ka\u017cdy cho\u0107 troch\u0119 m\u00f3wi\u0142 po  polsku. Tak by\u0142o wtedy i tak by\u0142o p\u00f3\u017aniej. Z tymi Niemcami mo\u017cna si\u0119 by\u0142o nie\u017ale  porozumiewa\u0107 i st\u0105d tyle informacji trafia\u0142o od Niemc\u00f3w do mieszka\u0144c\u00f3w Mi\u0142osny.  Przecie\u017c to w\u0142a\u015bnie od niemieckich \u017co\u0142nierzy po raz pierwszy dowiedziano si\u0119 w  Mi\u0142o\u015bnie o zabiciu genera\u0142a. Nie jakiego\u015b tam genera\u0142a, ale konkretnego. Wernera  von Fritscha. Po Mi\u0142o\u015bnie rozesz\u0142y si\u0119  niemieckie patrole. \u017bo\u0142nierze chodzili od domu do domu. Wy\u0142apywali m\u0142odych  m\u0119\u017cczyzn wmawiaj\u0105c im, \u017ce strzelali do niemieckiego wojska. Drewniane domy  palili. Jeden z patroli zastrzeli\u0142 17 letniego harcerza, Edwarda Wilczka.  Znaleziono przy ch\u0142opaku par\u0119 \u0142usek od naboi karabinowych. Nawet \u017co\u0142nierze  patrolu prosili swego dow\u00f3dc\u0119, \u017ceby pu\u015bci\u0142 ch\u0142opaka na wolno\u015b\u0107. Niemiecki  oprawca, niewiele starszy od Edka, pokaza\u0142 jednak \u201elwi pazur\u201d&#8230; Ch\u0142opaka  zastrzelono przed domem. Okropnie. Na oczach rodzic\u00f3w i  rodziny.<\/p>\n<p style=\"text-align: left;\">[singlepic id=632 w=320 h=240 float=center]<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"font-family: Arial; font-size: x-small; color: #800000;\"><span style=\"font-family: Times New Roman; font-size: small;\">Dom pa\u0144stwa  Baliszewskich. 15 wrze\u015bnia rano, przed wej\u015bciem do tego sklepu nast\u0105pi\u0142o  spotkanie patrolu 103 Bat. Strz. z moim ojcem i dwoma panami Baliszewskimi.<br \/>\nAleksandrem i Micha\u0142em. \u017bo\u0142nierze zostali skierowani do piekarni pana  Florenckiego.<br \/>\nTo w\u0142a\u015bnie ten dom zosta\u0142 p\u00f3\u017aniej uratowany przez niemieckiego  \u017co\u0142nierza.<\/span><\/span><\/p>\n<p>Diariusz kampanii w  Polsce na dzie\u0144 15 wrze\u015bnia 1939 r. podaje takie polskie \u201eNa zachodzie bez  zmian\u201d:<\/p>\n<p>\u201e<strong><em><span style=\"text-decoration: underline;\">61. Inf. Div. 15.09.1939: <\/span><\/em><\/strong><em>After Inf. Rgt.  162 breaks light enemy resistance in the morning the division starts to advance  towards Warschau against light resistance by enemy rear guards<\/em>\u201d. [61  D.P.: 15.09.1939: Po tym, jak 162 pu\u0142k piechoty prze\u0142ama\u0142 rano s\u0142aby op\u00f3r  nieprzyjaciela, dywizja zacz\u0119\u0142a post\u0119powa\u0107 na Warszaw\u0119 pokonuj\u0105c niezbyt silny  op\u00f3r tylnych stra\u017cy nieprzyjacielskich.]<\/p>\n<p>Prosz\u0119 podziwia\u0107 jak si\u0119 pisze  histori\u0119! Jak \u201egrzecznie\u201d i \u201ehigieniczne\u201d! Mo\u017ce dlatego wojna tak bardzo podoba  si\u0119 tym ludziom, kt\u00f3rzy nigdy jej nie widzieli, a tylko \u201eoczytali si\u0119\u201d?<\/p>\n<p><strong>Chyba by\u0142o to 17 wrze\u015bnia. Niemcy  og\u0142osili mieszka\u0144com Mi\u0142osny zakaz wychodzenia z dom\u00f3w. Zakaz dotyczy\u0142 nie tylko  wychodzenia na ulic\u0119, ale nawet wychodzenia z domu na podw\u00f3rko. By\u0142 te\u017c zakaz  podchodzenia do okien. Za z\u0142amanie jednego bodaj z tych zakaz\u00f3w grozi\u0142a kara  \u015bmierci! Wojsko mia\u0142o strzela\u0107 bez uprzedzenia.<\/strong><\/p>\n<p><strong>Nad Mi\u0142osn\u0105 pojawi\u0142 si\u0119 pot\u0119\u017cny  niemiecki samolot. Rycz\u0105c trzema motorami, kr\u0105\u017cy\u0142 nad osiedlem coraz to ni\u017cej i  ni\u017cej. Dla mieszka\u0144c\u00f3w Mi\u0142osny, dla kt\u00f3rych pojawienie si\u0119 samochodu by\u0142o  atrakcj\u0105 towarzysk\u0105, pojawienie si\u0119 takiego \u201epotwora\u201d by\u0142o prze\u017cyciem  por\u00f3wnywalnym obecnie chyba tylko do l\u0105dowania UFO.<\/strong><\/p>\n<p><strong>Taki samolot dla niejednego mi\u0142o\u015bnia\u0144skiego ch\u0142opaka by\u0142 wyzwaniem niedaj\u0105cym  si\u0119 zbagatelizowa\u0107. Ryzykuj\u0105c \u017cycie, ten i \u00f3w zacz\u0105\u0142 Niemc\u00f3w podgl\u0105da\u0107. I  dobrze, \u017ce podgl\u0105dali, bo teraz mog\u0119 napisa\u0107 o tym, co  zauwa\u017cyli.<\/strong><\/p>\n<p><strong>Po d\u0142ugim ustawianiu si\u0119 do tego  manewru, transportowy Ju-52, kt\u00f3rego wielko\u015b\u0107 nawet dzisiaj robi\u0142aby wra\u017cenie,  wyl\u0105dowa\u0142 na pustym, r\u00f3wnym i twardym, bo gliniastym polu pomi\u0119dzy cegielni\u0105 i  szos\u0105 do Rembertowa. Z samolotu wysiad\u0142a grupa oficer\u00f3w. S\u0105dz\u0105c po zachowaniu  Niemc\u00f3w zgromadzonych wok\u00f3\u0142 samolotu, oficer\u00f3w bardzo wysokiego stopnia.  Utworzono kolumn\u0119 samochod\u00f3w. Przyjezdni wsiedli do samochod\u00f3w i gdzie\u015b  odjechali.<\/strong><\/p>\n<p><strong>Po d\u0142u\u017cszym czasie znowu zacz\u0119\u0142o  si\u0119 co\u015b dzia\u0107. Da\u0142 si\u0119 s\u0142ysze\u0107 g\u0142os tr\u0105b i \u0142omot wielkiego b\u0119bna. Z za zakr\u0119tu  pokaza\u0142a si\u0119 niemiecka kolumna pogrzebowa obstawiona na wszystkie strony  wojskiem z bagnetami na karabinach. Wojskowa orkiestra gra\u0142a \u017ca\u0142obne  marsze. Kolumna pod\u0105\u017ca\u0142a w kierunku  oczekuj\u0105cego na ni\u0105 samolotu. Trumn\u0119 za\u0142adowano na samolot. Przyjezdni  oficerowie zaj\u0119li swoje miejsca i samolot wystartowa\u0142\u2026<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\">[singlepic id=631 w=320 h=240 float=center]<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><span><span style=\"font-family: Times New Roman; font-size: small;\"><span style=\"color: #800000;\">Wydarzenia z 15 wrze\u015bnia\u201939 w  Mi\u0142o\u015bnie na\u0142o\u017cone na obecn\u0105 map\u0119 Sulej\u00f3wka.<\/span><br \/>\n<\/span><\/span><\/p>\n<p>Wiadomo, \u017ce przyjaciel genera\u0142a  von Fritscha, dow\u00f3dca 3. Armii, genera\u0142 Georg von K\u00fcchler, pojawi\u0142 si\u0119 na  uroczysto\u015bci pogrzebowej, jaka odby\u0142a si\u0119 w \u201eko\u015bciele Skrudzkim\u201d.  W tym czasie AHQu AOK3 (G\u0142\u00f3wna Kwatera Naczelnego Dow\u00f3dztwa 3. Armii), czyli  miejsce postoju genera\u0142a von K\u00fcchlera, znajdowa\u0142o si\u0119 w  Olsztynie.<\/p>\n<p>Do Mi\u0142osny przylecia\u0142 samolot z  oficerami, kt\u00f3rzy udali si\u0119 na uroczysto\u015b\u0107 pogrzebow\u0105 do<strong> ko\u015bcio\u0142a w D\u0142ugiej  Ko\u015bcielnej. <\/strong>Wracaj\u0105c oficerowie zabrali ze sob\u0105 trumn\u0119 z cia\u0142em genera\u0142a, bo  przecie\u017c w okolicy Mi\u0142osny nie by\u0142o innych niemieckich zw\u0142ok, po kt\u00f3re mo\u017cna  by\u0142o wys\u0142a\u0107 taki samolot. Takim samolotem m\u00f3g\u0142 dysponowa\u0107 dow\u00f3dca armii. Cho\u0107  nigdzie tego nie zapisano mo\u017cna si\u0119 domy\u015bli\u0107, \u017ce to genera\u0142 von K\u00fcchler,  przyjaciel von Fritscha, przylecia\u0142 do Mi\u0142osny, by\u0142 na uroczysto\u015bci w D\u0142ugiej  Ko\u015bcielnej, a nast\u0119pnie zabra\u0142 ze sob\u0105 zw\u0142oki genera\u0142a. Dok\u0105d je zabra\u0142?  Najpewniej do Olsztyna, ale cia\u0142o nie mog\u0142y w Olsztynie przebywa\u0107 d\u0142u\u017cej ni\u017c  kilka godzin. Z Olsztyna trumn\u0119 ze zw\u0142okami genera\u0142a musiano dok\u0105d\u015b odes\u0142a\u0107.  Jedynym miejscem, gdzie zw\u0142oki genera\u0142a mog\u0142y by\u0107 przechowywane, by\u0142o  prosektorium Instytutu Anatomii Akademii Medycznej w Gda\u0144sku (\u00f3wczesna nazwa  uczelni \u2013 Pa\u0144stwowa Akademia Medycyny Praktycznej), s\u0142ynne profesorem Spannerem,  oskar\u017conym p\u00f3\u017aniej o wyrabianie myd\u0142a z ludzkiego t\u0142uszczu. Mo\u017cna przypuszcza\u0107,  \u017ce raczej na pewno cia\u0142o genera\u0142a odes\u0142ane zosta\u0142o do tego w\u0142a\u015bnie Instytutu w  Gda\u0144sku.<\/p>\n<p>Dobrze to pasuje do nast\u0119pnej, ju\u017c  absolutnie pewnej informacji    pochodz\u0105cej z roku 1960. Do \u201eWTK.  Wroc\u0142awskiego Tygodnika Katolik\u00f3w\u201d napisa\u0142a list czytelniczka z Wejherowa, pani  Halina Stybrowska: \u201e<em>W \u0141\u0119czycach odby\u0142a si\u0119 r\u00f3wnie\u017c po\u015bmiertna dekoracja gen.  von Fritscha poleg\u0142ego pod Warszaw\u0105. Zw\u0142oki tego genera\u0142a przewieziono w  specjalnym wagonie do g\u0142\u00f3wnej kwatery Hitlera<\/em>\u201d.<\/p>\n<p>\u0141\u0119czyce ko\u0142o L\u0119borka, po niemiecku  Lanz, to male\u0144ka wie\u015b z du\u017c\u0105 bocznic\u0105 kolejow\u0105, czyli ukryte wtedy przed  wywiadami ca\u0142ego \u015bwiata miejsce postoju poci\u0105gu \u201eAmerika\u201d, z kt\u00f3rego  Adolf  Hitler dowodzi\u0142 kampani\u0105 w Polsce. Z listu pani Stybrowskiej  dowiadujemy si\u0119 te\u017c, \u017ce Adolf Hitler przebywa\u0142 w \u0141\u0119czycach do 26 wrze\u015bnia.  Oficjalny ju\u017c pogrzeb genera\u0142a von Fritscha mia\u0142 miejsce w Berlinie r\u00f3wnie\u017c  (dopiero!) 26 wrze\u015bnia. Prawdopodobnie dekoracja odby\u0142a si\u0119 wi\u0119c w trakcie  przewozu generalskich zw\u0142ok z Gda\u0144ska na ostateczne miejsce poch\u00f3wku, na  berli\u0144skim cmentarzu Inwalid\u00f3w. Nikt chyba nie uwierzy, \u017ce zastrzelonego 22  wrze\u015bnia genera\u0142a zawieziono spod Warszawy do Lanz ko\u0142o L\u0119borka aby go tam m\u00f3g\u0142  udekorowa\u0107 Hitler. Trumna z genera\u0142em von Fritsch przewo\u017cona by\u0142a wi\u0119c z Gda\u0144ska  do Berlina. Tylko tak jad\u0105c, mog\u0142a znale\u017a\u0107 si\u0119 w  \u0141\u0119czycach.<\/p>\n<p>Gdyby wi\u0119c genera\u0142 zgin\u0105\u0142 22 wrze\u015bnia, po co wo\u017cono by  go do Gda\u0144ska?<\/p>\n<p>Entuzjastom niemieckich dokument\u00f3w  przypomn\u0119 skromnie, \u017ce Adolf Hitler 22 wrze\u015bnia by\u0142 nie gdzie indziej, jak pod  Warszaw\u0105 w\u0142a\u015bnie. Zwiedzi\u0142 wtedy dworek pana Marsza\u0142ka w Sulej\u00f3wku i podobno,  gdy z wie\u017cy ko\u015bcio\u0142a w Glinkach (obecna nazwa Marysin Wawerski) obserwowa\u0142  ostrzeliwan\u0105 Warszaw\u0119, otrzyma\u0142 meldunek, \u017ce w\u0142a\u015bnie zabito genera\u0142a von  Fritscha. Gdyby Hitler tak bardzo chcia\u0142 genera\u0142a odznaczy\u0107, nie mia\u0142 do tego  lepszej okazji ni\u017c wtedy. A on nic. Podobno nie skomentowa\u0142 tego meldunku nawet  jednym s\u0142owem. &#8211; A co niby mia\u0142 powiedzie\u0107? Przecie\u017c Adolf Hitler bardzo dobrze  wiedzia\u0142, co naprawd\u0119 sta\u0142o si\u0119 z genera\u0142em jak i to, \u017ce ca\u0142y ten meldunek to  komedia, element kamufla\u017cu!<\/p>\n<p>Dopiero po odlocie samolotu Polacy  mogli zaj\u0105\u0107 si\u0119 swoimi zabitymi. To, co znaleziono na Zorzy, nie mie\u015bci\u0142o si\u0119 w  g\u0142owach! Trupy le\u017ca\u0142y wsz\u0119dzie. Rozstrzelani pod \u015bcianami dom\u00f3w byli dodatkowo  spaleni, lub upieczeni przez szalej\u0105cy tu\u017c obok po\u017car. Nad ca\u0142\u0105 okolic\u0105 unosi\u0142  si\u0119 upiorny zaduch przypalonych i upieczonych ludzkich cia\u0142. Na terenie Zorzy  przebywa\u0142o we wrze\u015bniu bardzo du\u017co uchod\u017ac\u00f3w wojennych. Uchod\u017ac\u00f3w nawet z  Wybrze\u017ca. Wymy\u015blili sobie, \u017ce w takiej male\u0144kiej osadzie, na uboczu, najlepiej  jako\u015b prze\u017cyj\u0105 wojn\u0119&#8230;<\/p>\n<p>Teraz powsta\u0142y szalone trudno\u015bci z  identyfikacj\u0105 zabitych. Tych kt\u00f3rzy sp\u0142on\u0119li wewn\u0105trz pal\u0105cych si\u0119 dom\u00f3w, cho\u0107  to byli przecie\u017c znajomi, nie udawa\u0142o si\u0119 rozpozna\u0107. To znowu znajdowano kogo\u015b,  kogo nikt nie zna\u0142. To by\u0142 koszmar! Horror!<\/p>\n<p>Mi\u0142osna nie mia\u0142a wtedy cmentarza.  To znaczy by\u0142o wyznaczone na cmentarz miejsce, ale jako\u015b mimo tego, chowano  zmar\u0142ych po staremu na cmentarzu w Okuniewie. W konfrontacji z tak\u0105 liczb\u0105  zamordowanych nie by\u0142o co kaprysi\u0107. Tak powsta\u0142 cmentarz w Mi\u0142o\u015bnie!  Zidentyfikowanych trup\u00f3w naliczono wtedy pi\u0119\u0107dziesi\u0105t osiem. (By\u0142y jeszcze  jakie\u015b resztki, kt\u00f3re \u015bwiadczy\u0142y o niewiadomej liczbie nieznanych  nieszcz\u0119\u015bnik\u00f3w. Nie wiem te\u017c, czy wliczono do tej liczby zastrzelonego w  Cech\u00f3wce junaka?).<\/p>\n<p>Taka to by\u0142a wtedy buchalteria.  Jeden celny strza\u0142 z pistoletu i pi\u0119\u0107dziesi\u0119ciu o\u015bmiu zabitych nie wiadomo za  co&#8230;<\/p>\n<p>W \u015bwiadomo\u015bci miejscowych zacz\u0119\u0142o  powstawa\u0107 fa\u0142szywe przekonanie, \u017ce masakra na Zorzy musia\u0142a nast\u0105pi\u0107 jako kara  za zabicie genera\u0142a. Taki spos\u00f3b my\u015blenia opiera si\u0119 na prostej zasadzie: ma\u0142y  oficer \u2013 ma\u0142e represje, wielki oficer \u2013 wielkie represje. Nic bardziej mylnego.  W miejscu potyczki z kolumn\u0105 von Fritscha, Niemcy nikogo nie represjonowali. Nie  palili. Nie mordowali. Dla prostej sprawy. Tam zaskoczy\u0142o ich i wystrzela\u0142o  Wojsko Polskie. Na Zorzy strzelali do nich cywile. Trudno to jednak wyt\u0142umaczy\u0107  komu\u015b, kto widzia\u0142, co pozosta\u0142o z Zorzy i D\u0142ugiej Szlacheckiej.<\/p>\n<p>Nienawistne nastawienie do Niemc\u00f3w  wyklucza\u0142o jak\u0105kolwiek trze\u017aw\u0105 ocen\u0119 wydarze\u0144. Do wyobra\u017ani lepiej trafia\u0142y  legendy. O generale jad\u0105cym na koniu\u2026, albo o egzekucji, dokonanej przez  esesman\u00f3w morduj\u0105cych genera\u0142a podst\u0119pnym strza\u0142em w plecy, a potem zwalaj\u0105cych  win\u0119 na kobiet\u0119 w ci\u0105\u017cy.<\/p>\n<p>Co  ciekawe, opowie\u015bci o esesmanach zacz\u0119li sobie opowiada\u0107 nawet wysocy oficerowie  niemieccy! Oficjalnie podana wersja \u015bmierci genera\u0142a by\u0142a tak g\u0142upia, \u017ce na  odleg\u0142o\u015b\u0107 wida\u0107 by\u0142o w niej szwindel.<\/p>\n<p>O jeszcze jednym trzeba napisa\u0107.  Niemcy postawili w Mi\u0142o\u015bnie obelisk po\u015bwi\u0119cony pami\u0119ci genera\u0142a i maj\u0105cy  zaznaczy\u0107 miejsce jego \u015bmierci. Bardzo dobrze pami\u0119tam ten obelisk, jak i  miejsce, na kt\u00f3rym sta\u0142. Nie sta\u0142 on na miejscu \u015bmierci genera\u0142a, ale na  miejscu, dok\u0105d niemieccy pancerniacy znosili swoich rannych i zabitych. By\u0142o to  puste pole na lewo i tu\u017c ko\u0142o drogi z Mi\u0142osny na Zorz\u0119, czyli na naro\u017cniku  obecnej ulicy Narutowicza i Kopernika. Takim namiarem, wykonanym zapewne przez  niemieck\u0105 wojskow\u0105 s\u0142u\u017cb\u0119 sanitarn\u0105 zbieraj\u0105c\u0105 rannych i zabitych, dysponowali  budowniczowie pomnika. Zabitych pancerniak\u00f3w wywieziono z Mi\u0142osny. Oficjalnie  oni nigdy nie polegli w Mi\u0142o\u015bnie. Ale przed transportem le\u017celi w\u0142a\u015bnie  tu!<\/p>\n<p style=\"text-align: left;\">[singlepic id=633 w=320 h=240 float=center]<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"font-family: Arial; font-size: x-small; color: #800000;\"><span style=\"font-family: Times New Roman; font-size: small;\">Ulica  Narutowicza, kierunek na Zorz\u0119.<br \/>\nGdzie\u015b tutaj sta\u0142 pomnik upami\u0119tniaj\u0105cy  poleg\u0142ego genera\u0142a von Fritsch.<br \/>\nPuste przestrzenie ci\u0105gn\u0119\u0142y si\u0119 st\u0105d a\u017c do  pierwszych zabudowa\u0144 Zorzy.<\/span><\/span><\/p>\n<p>Budowa i uroczysto\u015b\u0107 ods\u0142oni\u0119cia nie mia\u0142y charakteru oficjalnego, a  raczej bardzo kameralny. Nikt nie wie, kto ufundowa\u0142 pomnik. \u201e \u2013 <em>Teraz  wznosimy skromny pomnik, ale przyjdzie czas, \u017ce stanie tutaj mauzoleum!<\/em>\u201d \u2013 takie by\u0142y s\u0142owa jakiego\u015b \u201eniemieckiego wa\u017cniaka\u201d  przemawiaj\u0105cego na uroczysto\u015bci ods\u0142oni\u0119cia. Sta\u0142y wi\u0119c sobie przez ca\u0142\u0105  okupacj\u0119 dwa pomniki. Fa\u0142szywy ko\u0142o Zacisza i prawdziwy w Mi\u0142o\u015bnie. Nasz,  mi\u0142o\u015bnia\u0144ski pomnik, ogl\u0105da\u0142em na pewno ju\u017c par\u0119 lat po wojnie. Sta\u0142 sobie na  uboczu, nikomu nie przeszkadza\u0142 i mia\u0142 wygl\u0105d podobny troch\u0119 do przydro\u017cnej  kapliczki, wi\u0119c jako\u015b nikt si\u0119 do niego nie dobiera\u0142. Pewnego dnia, ku swojemu  zaskoczeniu, nie znalaz\u0142em pomnika genera\u0142a. W\u0142adza ludowa kaza\u0142a go rozwali\u0107,  bo by\u0142 niemiecki, a wi\u0119c wredny. Tak to wtedy by\u0142o&#8230;<\/p>\n<p>Genera\u0142 zgin\u0105\u0142 chyba tylko  dlatego, \u017ce pos\u0142ugiwa\u0142 si\u0119 z\u0142\u0105 map\u0105. By\u0107 mo\u017ce, \u017ce w\u0142a\u015bnie ta z\u0142a mapa da\u0142a nam  sze\u015b\u0107 lat okropnej wojny. <strong>Co by by\u0142o, gdyby genera\u0142 posiada\u0142 dobr\u0105  map\u0119? Mo\u017ce wtedy wojna naprawd\u0119 toczy\u0142aby si\u0119 tylko trzy tygodnie? <\/strong><\/p>\n<p>Niewiele pozosta\u0142o dowod\u00f3w na  istnienie zorganizowanej akcji maj\u0105cej przywr\u00f3ci\u0107 genera\u0142a von Fritscha do  s\u0142u\u017cby i dowodzenia. Tuszowano to p\u00f3\u017aniej, a \u015blady  likwidowano i zacierano. Niekt\u00f3rych jednak dzia\u0142a\u0144 nie  spos\u00f3b by\u0142o zatuszowa\u0107.  Wiedz\u0105c o tym, \u017ce genera\u0142 zgin\u0105\u0142 15 wrze\u015bnia 1939 r.  szukajmy jakiego\u015b powa\u017cnego prze\u0142omu w dzia\u0142aniach  Wehrmachtu, kt\u00f3ry by nast\u0105pi\u0142  w\u0142a\u015bnie w tym dniu. Musia\u0142o  przecie\u017c nast\u0105pi\u0107 co\u015b, spowodowane przez fakt \u015bmierci  genera\u0142a.<\/p>\n<p>I jest  w\u0142a\u015bnie takie  co\u015b! I to co\u015b  nast\u0105pi\u0142o  w\u0142a\u015bnie 15 wrze\u015bnia! Genera\u0142  Franz Halder, szef Sztabu Generalnego Wojsk L\u0105dowych, przez  ca\u0142y czas s\u0142u\u017cby na tym stanowisku,  prowadzi\u0142 codzienne zapiski w swym \u201eDzienniku  Wojennym\u201d. W dniu 15 wrze\u015bnia 1939 r. w \u201eDzienniku\u201d nie ma ani jednego  s\u0142owa po\u015bwi\u0119conego \u015bmierci genera\u0142a von Fritscha.  Trzeba jednak koniecznie doda\u0107, \u017ce r\u00f3wnie ani jednego  s\u0142owa o takim wydarzeniu nie zanotowa\u0142 genera\u0142 Halder  22 wrze\u015bnia 1939 r., kiedy to oficjalnie genera\u0142 von Fritsch jakoby poleg\u0142.<\/p>\n<p>Genera\u0142 Halder w dniu 15 wrze\u015bnia  pisze bardzo ciekawe rzeczy. O godzinie 9.15 konferuje z genera\u0142em Otto Stapfem,  oficerem \u0142\u0105cznikowym przy Naczelnym Dow\u00f3dcy Wojsk Lotniczych. Obaj panowie  ustalaj\u0105 wsp\u00f3\u0142prac\u0119 si\u0142  lotniczych i l\u0105dowych przed bardzo silnym, zmasowanym atakiem na  Warszaw\u0119 w dniu nast\u0119pnym, czyli 16 wrze\u015bnia. Genera\u0142  von Fritsch nie \u017cyje ju\u017c od kilku godzin, ale obaj genera\u0142owie nie  wiedz\u0105 jeszcze o tym. Berlin mia\u0142 z 3.  Armi\u0105 \u0142\u0105czno\u015b\u0107 tylko radiow\u0105.  Ustalaj\u0105, \u017ce jeszcze dzisiaj po po\u0142udniu, w godzinach  14.00\u201315.00 nad Warszaw\u0105 zrzucone zostan\u0105 ulotki  wzywaj\u0105ce cywiln\u0105 ludno\u015b\u0107  do opuszczenia  miasta na kierunkach Siedlce i Garwolin. (Wyznaczenie takich  w\u0142a\u015bnie kierunk\u00f3w  sugerowa\u0142oby przygotowywanie ataku jedynie na warszawsk\u0105  Prag\u0119 \u2013 nie na ca\u0142e miasto).  Na opuszczenie miasta dawano cywilom 12 godzin. Jutro, 16 wrze\u015bnia przed  po\u0142udniem, na Warszaw\u0119  (Prag\u0119), mia\u0142 spa\u015b\u0107 nies\u0142ychanie ci\u0119\u017cki nalot  Luftwaffe. Mia\u0142 on by\u0107 wst\u0119pem do generalnego szturmu.<\/p>\n<p>Luftwaffe i OKH szykuj\u0105 wi\u0119c  nie byle jaki szturm Warszawy na dzie\u0144 16 wrze\u015bnia 1939  r.!<\/p>\n<p>O godzinie 12.45 genera\u0142 Halder  odlatuje samolotem do dow\u00f3dztwa 8. Armii, do \u0141odzi.<\/p>\n<p>Nast\u0119pny interesuj\u0105cy nas zapis  pochodzi z godziny 20.30 tego samego dnia, czyli 15 wrze\u015bnia. Do genera\u0142a  Haldera dzwoni genera\u0142 Alfred Jodl, szef Sztabu OKW.  Genera\u0142 Jodl powiada, \u017ce konieczna jest decyzja w  sprawie stolicy Polski. Pyta o sytuacj\u0119 wojsk l\u0105dowych pod  Warszaw\u0105.<\/p>\n<p>Dziwna jest ta  konieczno\u015b\u0107 decyzji w sprawie Warszawy. Przecie\u017c  decyzja zosta\u0142a ju\u017c podj\u0119ta i od rana czyniono przygotowania do jutrzejszego  szturmu. Jeszcze dziwniejszy staje si\u0119 genera\u0142 Halder.  Jaki\u015b zupe\u0142nie inny ni\u017c zwykle genera\u0142 Halder, na pewno nie ten genera\u0142 Halder  sprzed kilku godzin, odpowiada genera\u0142owi Jodlowi: \u201e\u2013 <em>Propozycja szturmu na  Warszaw\u0119 \u2013 odrzucona. Wyg\u0142odzi\u0107! Nie musimy si\u0119  spieszy\u0107 i nie potrzebujemy tych si\u0142, kt\u00f3re stoj\u0105 pod  Warszaw\u0105<\/em>\u201d.<\/p>\n<p>Ej\u017ce! Od kilku dni gromadzono pod  Warszaw\u0105 (Prag\u0105) ogromne  si\u0142y przygotowuj\u0105ce sobie podej\u015bcia do szturmu na miasto. Jeszcze dzi\u015b rano si\u0142y  te by\u0142y pod Prag\u0105 bardzo potrzebne i genera\u0142 Halder  nie widzia\u0142 w ich istnieniu niczego niestosownego, a sam osobi\u015bcie  uzgadnia\u0142 wsp\u00f3\u0142prac\u0119 tych  si\u0142 z Luftwaffe i ich u\u017cycie do szturmu na jutro, czyli 16 wrze\u015bnia. Po kilku  godzinach, tego samego dnia wieczorem, genera\u0142 ju\u017c nie potrzebuje tych  si\u0142!<\/p>\n<p>Nie  chce ju\u017c atakowa\u0107 Warszawy. Nie chce si\u0119 spieszy\u0107. Chce  Warszaw\u0119 oblega\u0107 i \u201e<em>wzi\u0105\u0107  j\u0105  g\u0142odem<\/em>\u201d \u2013 jak to si\u0119  kiedy\u015b mawia\u0142o.<\/p>\n<p>Je\u017celi  kto\u015b znajdzie inny pow\u00f3d nag\u0142ej zmiany  pogl\u0105d\u00f3w genera\u0142a Haldera ni\u017c to, \u017ce do Berlina  dotar\u0142a w mi\u0119dzyczasie wiadomo\u015b\u0107 o \u015bmierci genera\u0142a  von Fritscha \u2013 zas\u0142u\u017cy na medal! Je\u015bli kto\u015b nie zna sprawy genera\u0142a von  Fritscha, rozmowa wspomnianych dw\u00f3ch genera\u0142\u00f3w b\u0119dzie mu si\u0119 wydawa\u0142a do\u015b\u0107  dziwaczna, a genera\u0142 Jodl wyda si\u0119 gap\u0105 pytaj\u0105cym o co\u015b, co powinien wiedzie\u0107&#8230;  Jest 15 wrze\u015bnia godzina 20.30. Do Berlina dotar\u0142y ju\u017c meldunki o tym, \u017ce  genera\u0142 von Fritsch poleg\u0142 w\u0142a\u015bnie dzisiaj rano. Jodl nie jest gap\u0105. On si\u0119  tylko pyta, co w zwi\u0105zku ze \u015bmierci\u0105 Fritscha Naczelne Dow\u00f3dztwo Wojsk L\u0105dowych  postanowi\u0142o zrobi\u0107 z jutrzejszym szturmem na Warszaw\u0119? Halder za\u015b mu odpowiada,  \u017ce w zwi\u0105zku ze \u015bmierci\u0105 Fritscha proponowa\u0142by odst\u0105pienie od szturmu i  rozpocz\u0119cie obl\u0119\u017cenia Warszawy.<\/p>\n<p>W przypisach odnosz\u0105cych si\u0119 do  tej tak radykalnej zmiany nastawienia genera\u0142a Haldera mo\u017cna znale\u017a\u0107 wyja\u015bnienia  polskiego t\u0142umacza, czy redaktora, \u017ce genera\u0142 Halder  wypowiada\u0142 si\u0119 przeciwko atakowi chc\u0105c unikn\u0105\u0107  przelewu krwi i zniszczeniu d\u00f3br kulturalnych miasta&#8230; Mo\u017cemy si\u0119 za\u0142o\u017cy\u0107 o to,  gdzie genera\u0142 Halder mia\u0142 takie subtelno\u015bci, kt\u00f3re, powt\u00f3rz\u0119 to jeszcze raz,  tego samego dnia rano wcale nie przeszkadza\u0142y mu planowa\u0107 \u201e<em>rozlewu krwi i   zniszczenia d\u00f3br kulturalnych<\/em>\u201d Warszawy. Po co wi\u0119c wypisywa\u0107  takie bzdury?  Wa\u017cne jest, \u017ce do szturmu nie dosz\u0142o!<\/p>\n<p>Wieczorem 15 wrze\u015bnia dywizje korpusu  genera\u0142a Waltera Petzela podesz\u0142y do Pragi i pocz\u0105tkowo od razu  przyst\u0105pi\u0142y do ataku. Nie  trwa\u0142o to d\u0142ugo. Zaraz potem i 11 DP i 61 DP  Wehrmachtu zawaha\u0142y si\u0119,  zatrzyma\u0142y natarcie, po czym&#8230;.  zacz\u0119\u0142y si\u0119 okopywa\u0107. Znak,  \u017ce zmiana decyzji Dow\u00f3dztwa Wojsk L\u0105dowych nareszcie do nich dotar\u0142a.<\/p>\n<p>Ulotki rzucono na Warszaw\u0119 dopiero  16 wrze\u015bnia. Niemcy straszyli stolic\u0119 nalotem. Polacy, oczywi\u015bcie, zapowiadany  nalot zignorowali i na dan\u0105 im szans\u0119 bezpiecznego wyj\u015bcia z miasta nie  odpowiedzieli. No i dobrze zrobili, bo zapowiadany gigantyczny nalot na  Warszaw\u0119&#8230; nie nast\u0105pi\u0142.  Zaraz kto\u015b napisze, \u017ce to dlatego, by nie powodowa\u0107 strat w\u015br\u00f3d ludno\u015bci  cywilnej, kt\u00f3ra pozosta\u0142a w mie\u015bcie&#8230;<\/p>\n<p>A\u017c  do 19 wrze\u015bnia Luftwaffe nie bombardowa\u0142o Warszawy,  ograniczaj\u0105c si\u0119 jedynie do  lot\u00f3w zwiadowczych.<\/p>\n<p>Idea szturmu generalnego musia\u0142a  si\u0119 bardzo podoba\u0107 Adolfowi Hitlerowi i o tym jak bardzo zale\u017ca\u0142o mu na szturmie  Warszawy niech \u015bwiadcz\u0105 nast\u0119pne zapisy genera\u0142a Haldera. Widzimy w nich pr\u00f3b\u0119  \u201eratowania\u201d idei szturmu generalnego poprzez przeniesienie daty jego rozpocz\u0119cia  z 16 na 17 wrze\u015bnia. Bez genera\u0142a von Fritscha szturmu nie mo\u017cna  by\u0142o jednak ani przygotowa\u0107, ani rozpocz\u0105\u0107. Brakowa\u0142o  oficera zdolnego do przeprowadzenia takiej operacji. Ka\u017cdy z b\u0119d\u0105cych na miejscu  genera\u0142\u00f3w zaj\u0119ty by\u0142 swoimi wojskami. O to chodzi\u0142o. Nie o to, \u017ce inni  genera\u0142owie nie potrafiliby dowodzi\u0107.<\/p>\n<p>16 wrze\u015bnia genera\u0142 Halder w  rozmowie z genera\u0142em Hansem von Salmuthem, szefem Sztabu Grupy Armii  \u201eP\u00f3\u0142noc\u201d, nadal wyst\u0119powa\u0142  przeciwko idei generalnego szturmu Warszawy: \u201e\u2013 <em>\u017badnego ataku na  Warszaw\u0119<\/em>\u201d. Tego samego dnia, ale o godzinie 24.00,  genera\u0142 Halder zanotowa\u0142 \u2013 \u201e<em>F\u00fchrer zarz\u0105dzi\u0142 odwo\u0142anie ataku z l\u0105du i  powietrza na Warszaw\u0119 w dniu 17.09<\/em>\u201d. No, prosz\u0119!  Odwo\u0142a\u0142! Ale dopiero teraz.<\/p>\n<p>Trzeba  by\u0142o definitywnie da\u0107 sobie spok\u00f3j ze szturmem.  Chocia\u017c Hitler prze\u0142o\u017cy\u0142 go najwyra\u017aniej w  mi\u0119dzyczasie z 16 na 17 wrze\u015bnia. Bez jednolitego dowodzenia, bez genera\u0142a von  Fritscha, szturm si\u0119 nie odby\u0142. By\u0142 niemo\u017cliwy do  realizacji.<\/p>\n<p>W zwi\u0105zku z tym niedosz\u0142ym  szturmem jest troch\u0119 \u201eaustriackiego gadania\u201d ze strony polskiej i niemieckiej.  Polscy \u201eaustriacy\u201d usi\u0142uj\u0105 dowie\u015b\u0107, \u017ce to si\u0142a  polskiej obrony odrzuci\u0142a Niemc\u00f3w od Pragi i tym samym  zniech\u0119ci\u0142a ich do rozpocz\u0119cia szturmu generalnego.<\/p>\n<p>\u201eAustriakom\u201d niemieckim podoba si\u0119  wersja ochrony zabytk\u00f3w Warszawy i niech\u0119\u0107 do rozlewu  krwi cywil\u00f3w, nierozs\u0105dnie, pomimo ulotek,  pozostaj\u0105cych w murach miasta. Obu grupom \u201eaustriackim\u201d  \u017cycz\u0119 wszystkiego najlepszego.<\/p>\n<p>Gwa\u0142towna zmiana w  nastawieniu genera\u0142a Franza Haldera do szturmu na Warszaw\u0119 nie bra\u0142a si\u0119 z ch\u0119ci  ocalenia miasta i jego mieszka\u0144c\u00f3w, a z innej, bardzo prostej przyczyny. Z tej  mianowicie, \u017ce mu w\u0142a\u015bnie zabito kandydata na dow\u00f3dc\u0119 tego szturmu. Najbli\u017csza  przysz\u0142o\u015b\u0107 pokaza\u0142a, \u017ce genera\u0142 Halder mia\u0142 racj\u0119. W trakcie przed\u0142u\u017caj\u0105cego si\u0119  obl\u0119\u017cenia Warszawy Niemcy raz po raz tracili cierpliwo\u015b\u0107 i chcieli przyspieszy\u0107  spraw\u0119 jakim\u015b du\u017cym szturmem, ale kilkakrotnie ponawiane przez Niemc\u00f3w pr\u00f3by  zmontowania generalnego szturmu za ka\u017cdym razem nie powiod\u0142y si\u0119.  M\u015bci\u0142 si\u0119 brak  odpowiedniego, jednolitego dow\u00f3dztwa nad si\u0142ami zgromadzonymi wok\u00f3\u0142 Warszawy.  Jak wychodzi\u0142a do szturmu jedna niemiecka Armia, to nie wychodzi\u0142a druga. Jak  rusza\u0142 atak na lewobrze\u017cn\u0105  Warszaw\u0119, to nie by\u0142o w tym  samym czasie ataku od strony Pragi.<\/p>\n<p>Pozosta\u0142 nam jeszcze jeden zapis  genera\u0142a Franza Haldera, z dnia 1 stycznia 1940 r.: \u201e<em>Godzina   10.00 \u2013 Narada z <\/em>[gen. Wilhelmem] <em>Keitlem w OKW. Przyczyny  napi\u0119cia. Niezadowolenie z powodu nekrologu Fritscha<\/em>&#8230;\u201d.<\/p>\n<p>C\u00f3\u017c  takiego by\u0142o w nekrologu genera\u0142a Fritscha co mog\u0142o  spowodowa\u0107 napi\u0119cie i niezadowolenie pomi\u0119dzy OKW, OKH i Adolfem Hitlerem? W  nekrologu umieszcza si\u0119 zawsze pewien stereotypowy zas\u00f3b danych o nieboszczyku,  wi\u0119c niby z jakiego powodu mog\u0142yby powsta\u0107 napi\u0119cia i nieporozumienia? Wykluczy\u0107  przecie\u017c nale\u017cy, by kto\u015b w nekrologu genera\u0142a pozwoli\u0142 sobie na tekst obra\u017aliwy,  czy niegrzeczny. Na pewno nie chodzi\u0142o o takie sprawy.<\/p>\n<p>Zawsze, w  ka\u017cdym  nekrologu podaje si\u0119 dat\u0119 urodzenia i  dat\u0119 \u015bmierci zmar\u0142ego. No i  w\u0142a\u015bnie! O tym genera\u0142  Halder nie pisze, ale k\u0142\u00f3tnia mog\u0142a dotyczy\u0107 pytania \u2013 czemu to dow\u00f3dztwo,  pomimo, i\u017c genera\u0142 poleg\u0142 15  wrze\u015bnia, ok\u0142amuje wszystkich podaj\u0105c  oficjalnie, \u017ce poleg\u0142 on 22 wrze\u015bnia?  Co, przez  ca\u0142y ten d\u0142ugi czas, robiono z cia\u0142em genera\u0142a? Kiedy  dow\u00f3dztwo my\u015bli zako\u0144czy\u0107  afer\u0119 wok\u00f3\u0142 genera\u0142a?<\/p>\n<p>W\u0142a\u015bnie. Zako\u0144czy\u0107 afer\u0119 wok\u00f3\u0142  genera\u0142a. Genera\u0142 w stosunku do swojego zwierzchnika pope\u0142ni\u0142 tylko jeden grzech  i pope\u0142ni\u0142 go tylko jeden raz. Na podstawie swojej wiedzy wojskowej i  wieloletniego do\u015bwiadczenia doszed\u0142 do wniosku, \u017ce Niemcy nie wygraj\u0105 wojny  \u015bwiatowej cho\u0107by nawet zosta\u0142y ca\u0142kowicie przenikni\u0119te ideami narodowych  socjalist\u00f3w i cho\u0107by by\u0142y w tej wojnie prowadzone osobi\u015bcie przez Adolfa  Hitlera. Mog\u0142o si\u0119 genera\u0142owi tak wydawa\u0107 i m\u00f3g\u0142 sobie tak o tym my\u015ble\u0107, ca\u0142kiem  zreszt\u0105 m\u0105drze jak pokaza\u0142o \u017cycie, ale on zrobi\u0142 co\u015b bardzo nieroztropnego. On  to Hitlerowi POWIEDZIA\u0141!<\/p>\n<p>Czy  wolno nam przypuszcza\u0107, \u017ce Adolf Hitler przesta\u0142 o tym  pami\u0119ta\u0107?<\/p>\n<p>Mo\u017cliwe, \u017ce nale\u017ca\u0142o utajni\u0107  prawdziwe miejsce i okoliczno\u015bci \u015bmierci genera\u0142a. Dla wa\u017cnych politycznych  powod\u00f3w przekonywa\u0107 wszystkich, \u017ce \u015bmier\u0107 nast\u0105pi\u0142a w innym miejscu i innym  czasie. Ale w\u015br\u00f3d tych, nazwijmy tak, oficjalnych powod\u00f3w fa\u0142szowania wydarze\u0144,  wyczuwa si\u0119 jeszcze co\u015b, co nazwa\u0142bym elementem zemsty osobistej.<\/p>\n<p>Dlaczego w oficjalnej wersji  \u015bmierci genera\u0142a wymy\u015blono sobie dziwny postrza\u0142 uda,  wysoko, przez kiesze\u0144 spodni? Polscy \u017co\u0142nierze strzelali do genera\u0142a \u201e<em>na  czerwone klapy generalskiego p\u0142aszcza<\/em>\u201d,  a wi\u0119c w pier\u015b. O tym samym \u015bwiadczy\u0142a kurtka mundurowa genera\u0142a wy\u0142o\u017cona przed  jego trumn\u0105 podczas uroczysto\u015bci \u017ca\u0142obnej w ko\u015bciele w D\u0142ugiej Ko\u015bcielnej. Bo  je\u015bli tam le\u017ca\u0142a, musia\u0142a by\u0107 przestrzelona i to zapewne niejedn\u0105 polsk\u0105 kul\u0105.  Jest jeszcze jedno. Skoro trzeba by\u0142o zmy\u015bli\u0107 genera\u0142owi dat\u0119 \u015bmierci, skoro  trzeba  by\u0142o genera\u0142owi zmy\u015bli\u0107 miejsce \u015bmierci, dlaczego na to  miejsce, pomijaj\u0105c tysi\u0105ce innych, wybrano w\u0142a\u015bnie rze\u017ani\u0119?\u00a0 I zaraz nasuwa si\u0119 pytanie o ten postrza\u0142 w udo, wysoko, przez kiesze\u0144. Czemu  postrza\u0142y w pier\u015b zamieniono na postrza\u0142 uda?  Mo\u017ce tylko dlatego,  by \u015bmier\u0107 genera\u0142a nie przedstawia\u0142a si\u0119 za bardzo rycersko? Mo\u017ce r\u00f3wnie\u017c i po  to, by kiedy\u015b, w przysz\u0142o\u015bci, mo\u017cna by\u0142o powiedzie\u0107, \u017ce genera\u0142 jak bydl\u0119, lub  \u015bwinia, zosta\u0142 zabity w rze\u017ani, a zgin\u0105\u0142 od postrza\u0142u w&#8230;  po\u015bladki?&#8230;<\/p>\n<p>&#8230;&#8230;.Zak\u0142adam si\u0119, \u017ce nikt z Pa\u0144stwa nie wie, co znaczy <em>naji Goche<\/em>. Pocz\u0105tkowo  te\u017c tego nie wiedzia\u0142em i nie potrafi\u0142em tego wym\u00f3wi\u0107 ani zapami\u0119ta\u0107. <em>Naji  Goche<\/em>, to rzecz w\u0142a\u015bciwie zwyczajna, tyle \u017ce wyra\u017cona nie w j\u0119zyku polskim,  a kaszubskim.<\/p>\n<p><em>Naji Goche<\/em>, to po polsku \u2013  nasze Gochy, za\u015b nadal tajemnicze Gochy, to kaszubska nazwa regionu po\u0142o\u017conego  na p\u00f3\u0142noc od Chojnic.<\/p>\n<p>\u201eNaji Goche\u201d jest te\u017c tytu\u0142em wydawanego przez Kaszub\u00f3w  dwumiesi\u0119cznika spo\u0142eczno-kulturalnego. Dzi\u0119ki Bogu dwumiesi\u0119cznik ma tylko  kaszubski tytu\u0142, a dalej pisany jest po polsku. Gdyby by\u0142o inaczej, nigdy nie  znalaz\u0142bym bardzo wa\u017cnej informacji, potwierdzaj\u0105cej (i to w wersji identycznej  z moj\u0105 relacj\u0105) okoliczno\u015bci potyczki, do jakiej dosz\u0142o 15 wrze\u015bnia 1939 r. w  Mi\u0142o\u015bnie i faktu zastrzelenia w tej potyczce genera\u0142a Wernera von Fritscha. Jak  ju\u017c pisa\u0142em, w sk\u0142ad 103 Batalionu Strzelc\u00f3w wchodzi\u0142o wielu  Kaszub\u00f3w.<\/p>\n<p>\u201eNaji Goche\u201d w zbiorze Nr 6\/2006 \u2013  1\/2007 strona 63, lub www.talewski.kaszuby.pl\/naszegochy32-33.pdf   podaje opis uroczysto\u015bci do jakiej dosz\u0142o dnia 9 grudnia 2006 r. w  miejscowo\u015bciach Dziemiany \u2013 Dywan, uroczysto\u015bci upami\u0119tniaj\u0105cej bohaterskich  oficer\u00f3w Kaszub\u00f3w, majora J\u00f3zefa Gierszewskiego \u201eRysia\u201d, komendanta Gryfa  Pomorskiego i dow\u00f3dc\u0119 oddzia\u0142u AK, kapitana\u2026 Alojzego Bruskiego   pseudonim \u201eGrab\u201d. Kapitan Alojzy Bruski to nasz podporucznik Bruski,  strzelaj\u0105cy w Mi\u0142o\u015bnie do Niemc\u00f3w z ci\u0119\u017ckiego karabinu  maszynowego!<\/p>\n<p>Co prawda kapitan G\u00f3ralczyk w  jednym miejscu swej relacji omy\u0142kowo nazywa \u00f3wczesnego podporucznika Bruskiego  Leonem, nie Alojzym, ale prosz\u0119 pami\u0119ta\u0107, \u017ce \u017co\u0142nierze 103 Batalionu nie mieli  zbyt wiele czasu, by dok\u0142adnie si\u0119 pozna\u0107, a dodatkowo kapitan sporz\u0105dzi\u0142 sw\u00f3j  raport ju\u017c po wojnie. Zapami\u0119ta\u0142 dok\u0142adnie nazwisko, ale pomyli\u0142 imiona. W  raporcie wyra\u017anie jednak nazywa  podporucznika Bruskiego  Kaszubem.<\/p>\n<p>A teraz informacje z \u201eNaji Goche\u201d:  \u201e[&#8230;] <em>Alojzy Bruski urodzi\u0142 si\u0119 w roku 1914 w Piechowicach ko\u0142o Dziemian, na  Kaszubach, w rodzinie rolniczej. W roku 1934 ko\u0144czy z wyr\u00f3\u017cnieniem Gimnazjum  Klasyczne w Ko\u015bcierzynie.<\/em><\/p>\n<p><em>W roku 1938 uko\u0144czy\u0142 Szko\u0142\u0119 Podchor\u0105\u017cych w R\u00f3\u017canej, a  nast\u0119pnie Szko\u0142\u0119 Podchor\u0105\u017cych Piechoty w Ostrowi Mazowieckiej. <\/em>[&#8230;]<em> W kampanii wrze\u015bniowej, 15 wrze\u015bnia w  miejscowo\u015bci Mi\u0142osna, bierze udzia\u0142 w akcji bojowej przeciwko niemieckiej  kolumnie pancernej strzelaj\u0105c pociskami p-panc z bliskiej odleg\u0142o\u015bci do  ostatniego naboju. Kolumna sk\u0142adaj\u0105ca si\u0119 z 6 samochod\u00f3w pancernych, samochodu  osobowego i 3 motocykli, zosta\u0142a zniszczona, a w\u015br\u00f3d zabitych z kolumny, by\u0142  genera\u0142 v. Fritsch<\/em>\u201d.<\/p>\n<p><em> <\/em>Informacje dotycz\u0105ce potyczki w Mi\u0142o\u015bnie mo\u017cna te\u017c  znale\u017a\u0107 w czasopi\u015bmie \u201eGoniec Ziemi Wronieckiej\u201d z 15 pa\u017adziernika 2006 r.  (Jacek Rosada, \u201ePo 60 latach odm\u00f3wi\u0142a modlitw\u0119 na grobie  brata&#8230;\u201d).<\/p>\n<p><em> <\/em>Artyku\u0142 po\u015bwi\u0119cony jest wizycie we Wronkach pani Korduli  Miko\u0142ajczyk, siostry porucznika (To nie pomy\u0142ka. Dalej nast\u0105pi wyja\u015bnienie  sprawy stopnia wojskowego) Alojzego Bruskiego. Sta\u0142o si\u0119 bowiem tak, \u017ce w  wi\u0119zieniu we Wronkach dnia 17 wrze\u015bnia 1946 r. wykonano wyrok \u015bmierci na  poruczniku Alojzym Bruskim. Pocz\u0105tkowo zosta\u0142 on skazany na kar\u0119 wi\u0119zienia, ale  Boles\u0142aw Bierut, osobi\u015bcie rozkaza\u0142 wszcz\u0105\u0107 w stosunku do Bruskiego ponowne  \u015bledztwo, kt\u00f3re powinno tym razem uzasadni\u0107 wydanie wyroku \u015bmierci. C\u00f3\u017c takiego  zrobi\u0142 porucznik Bruski Boles\u0142awowi Bierutowi?<\/p>\n<p><em> <\/em>Po przegranej kampanii wrze\u015bniowej Bruski zamieszka\u0142 w  Tczewie. Zaraz zg\u0142osi\u0142 si\u0119 do konspiracji i organizowa\u0142 Inspektorat AK  Tczew\u2013Chojnice. Pseudonimy \u201eDrwal\u201d, \u201eGrab\u201d.<em> <\/em>Dowodzi\u0142 oddzia\u0142em  partyzanckim \u201e\u015awierki\u201d w Borach Tucholskich. Po przej\u015bciu frontu w 1945 roku  porucznik Bruski ujawnia si\u0119 i zostaje wcielony do Ludowego Wojska Polskiego.  Zostaje komendantem obozu dla Niemc\u00f3w, komendantem kompletnie bezsilnym i  niemaj\u0105cym nic do powiedzenia w stosunku do \u017co\u0142nierzy sowieckich traktuj\u0105cych  ten ob\u00f3z jako swoisty dom publiczny i prywatn\u0105 izb\u0119 tortur. Bruski nie mo\u017ce si\u0119  na to patrze\u0107, zbiera swoich koleg\u00f3w z partyzantki i odchodzi z nimi do lasu. To  by\u0142a ta zbrodnia, kt\u00f3rej ukaraniem zaj\u0105\u0142 si\u0119 osobi\u015bcie sam Boles\u0142aw Bierut.  Po\u015bmiertnie, ju\u017c oczywi\u015bcie po ust\u0105pieniu komuny, porucznik Bruski awansowany  zosta\u0142 na stopie\u0144 kapitana.<\/p>\n<p><em> <\/em>A teraz powr\u00f3\u0107my do genera\u0142a Wernera von Fritscha i jego  \u201etajemniczej\u201d \u015bmierci.<em> <\/em>Chyba nikt nie b\u0119dzie podejrzewa\u0142, \u017ce wszed\u0142em  potajemnie w \u015brodowisko Kaszub\u00f3w i zacz\u0105\u0142em zach\u0119ca\u0107 ich do fa\u0142szowania historii  II Wojny \u015awiatowej, tylko po to, by \u201ezaistnie\u0107 medialnie\u201d. Je\u015bli mimo wszystko  kto\u015b nadal b\u0119dzie przekonany, \u017ce niemiecka wersja \u015bmierci genera\u0142a von Fritscha  jest prawdziwa, niech sobie tak my\u015bli. Wolno mu, jak bardzo dziwnie by to nie  wygl\u0105da\u0142o.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>II Wojna \u015awiatowa dotar\u0142a na tereny naszych miejscowo\u015bci zaskakuj\u0105co szybko! Ju\u017c w pierwszych dniach wrze\u015bnia 1939 roku ziemie dzisiejszej gminy Halin\u00f3w, Sulej\u00f3wek, D\u0119be Wielkie by\u0142y atakowane z powietrza.\u00a0 Pierwsi \u017co\u0142nierze okupanta wkroczyli do naszych miejscowo\u015bci ju\u017c przed 14 wrze\u015bnia 1939 roku! Ale prawdziwa tragedia kt\u00f3ra do dzi\u015b obj\u0119ta jest zas\u0142on\u0105&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":3440,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[4,557,699],"tags":[691,694,696,698,690,700,692,695,697,689,693],"class_list":["post-3427","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-historia-regionu","category-kalendarium","category-wrzesien","tag-15-wrzesnia-1939","tag-cechowka","tag-generalski-pogrzeb","tag-general-von-fritsch","tag-ii-wojna-swiatowa","tag-kapitan-otto-klein","tag-kosciol-w-dlugiej-koscielnej","tag-milosna","tag-rzez-w-milosnej","tag-wojna","tag-zorza"],"aioseo_notices":[],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/kurierskruda.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3427"}],"collection":[{"href":"http:\/\/kurierskruda.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"http:\/\/kurierskruda.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/kurierskruda.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/kurierskruda.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3427"}],"version-history":[{"count":25,"href":"http:\/\/kurierskruda.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3427\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3453,"href":"http:\/\/kurierskruda.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3427\/revisions\/3453"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/kurierskruda.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/3440"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/kurierskruda.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3427"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"http:\/\/kurierskruda.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3427"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"http:\/\/kurierskruda.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3427"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}